Choć umowa zlecenia wciąż kojarzy się z pierwszą pracą, dane GUS pokazują, że równie często staje się dziś sposobem na pozostanie aktywnym po osiągnięciu wieku emerytalnego. Na koniec 2024 roku aż 1,4 mln osób korzystało z takiej formy zatrudnienia.

Zaprezentowane przez GUS dane są wynikiem pracy eksperymentalnej pt. „Zróżnicowanie zawodów na rynku pracy w Polsce”, której celem było dostarczenie szczegółowych informacji o faktycznie wykonywanych zawodach przez osoby pracujące. Według danych spośród 14 mln osób pracujących w gospodarce narodowej 1,4 mln jest zatrudnionych na umowę zlecenia, z której korzystają głównie dwie różne grupy ludzi.
Umowa zlecenia przestała być rozwiązaniem wyłącznie dla studentów dorabiających do studiów. Dziś korzystają z niej dwie grupy pracowników. Dla młodych jest najczęściej pierwszym kontaktem z rynkiem pracy, a dla seniorów sposobem na pozostanie aktywnym zawodowo bez konieczności pracy na pełen etat – mówi Krzysztof Inglot, prezes Polskiego Stowarzyszenia Outsourcingu, ekspert rynku pracy, założyciel Personnel Service
Ekspert zaznacza, że jest to rozwiązanie, które stawia na elastyczność zarówno dla pracowników, jak i pracodawców. Starszym osobom umożliwia spokojniejszy tryb życia bez potrzeby rezygnowania z dodatkowego źródła dochodów, a młodym pozwala łączyć zabiegane życie uniwersyteckie z pracą.
Prace typowo dla młodych
Zarówno w przypadku osób do 26. roku życia jak i osób w wieku emerytalnym widać różnice w wykonywanych zawodach ze względu na płeć. Wśród młodych kobiet wykonujących pracę wyłącznie na podstawie umów zlecenia i pokrewnych dominuje handel. Sprzedawczynie sklepowe i kasjerki stanowią 13,5 proc. tej grupy, a inne pracownice sprzedaży kolejne 3,1 proc. Łącznie oznacza to, że ponad 16 proc. młodych kobiet pracujących na zleceniu jest zatrudnionych w sprzedaży. Kolejne miejsca zajmują kelnerki (6,3 proc.), pomoce i sprzątaczki biurowe oraz hotelowe (4,6 proc.), a także kosmetyczki (3,6 proc.).
Wśród młodych mężczyzn pracujących wyłącznie na podstawie umów zlecenia i pokrewnych zdecydowanie dominują transport i logistyka. Kierowcy samochodów osobowych i dostawczych stanowią 6,4 proc. tej grupy, a magazynierzy 6,3 proc. Kolejne miejsca zajmują robotnicy wykonujący proste prace w przemyśle obejmujący 4,7 proc. całej grupy, oraz listonosze i pracownicy zawodów pokrewnych, których udział wynosi 4,5 proc.
Jaka praca po emeryturze
Emeryci wykonujący pracę wyłącznie na podstawie umów zlecenia i pokrewnych również tworzą zróżnicowaną grupę. Według danych GUS najliczniejsze zawody wykonywane w grupie kobiet po 60. roku życia to pomoce i sprzątaczki biurowe, hotelowe i pokrewne, których podejmuje się 12,6 proc. Kolejne miejsca zajmują pracownice wsparcia rodziny, pomocy społecznej i pracy socjalnej, które stanowią 8,8 proc. pracujących starszych kobiet. Duży odsetek stanowią osoby świadczące domową opiekę osobistą (7,6 proc.) oraz pielęgniarki bez specjalizacji lub w trakcie specjalizacji (6,7 proc.).
Wśród mężczyzn powyżej 65. roku życia dominują pracownicy ochrony osób i mienia, którzy odpowiadają za 15,5 proc. tej grupy. Kolejne miejsca zajmują osoby wykonujące prace proste niesklasyfikowane w innych grupach (4,3 proc.) oraz dyrektorzy generalni i zarządzający (3,8 proc.). Kierowcy samochodów osobowych i dostawczych stanowią 3,1 proc. całej grupy, a kierowcy autobusów i motorniczowie tramwajów obejmują 2,8 proc., natomiast udział pracowników pozostałych usług ochrony wynosi 2,7 proc.
W wielu zawodach wysoki średni wiek osób pracujących na zleceniu pokazuje, że firmy coraz częściej opierają się na doświadczeniu pracowników, których coraz trudniej zastąpić młodszymi. To dobra wiadomość dla przedsiębiorstw tu i teraz, ale jednocześnie sygnał ostrzegawczy. Bez inwestowania w młode kadry, przekazywania kompetencji i zachęcania do podejmowania pracy w tych zawodach problem niedoboru pracowników będzie się pogłębiał – ostrzega Krzysztof Inglot.