REKLAMA

To nie Bałtyk ani góry były hitem wakacji. Jest zaskakujący lider

Między czerwcem a wrześniem 2025 r. przez Polskę przelała się fala prawie 18 milionów turystów, która przełożyła się na blisko 48 milionów noclegów. Dzięki GUS wiemy, dokąd najchętniej podróżowali.

wakacje dane gus turystyka noclegi

Choć najwięcej noclegów spędziliśmy – zgodnie z tym, co podpowiada intuicja – nad Bałtykiem, to nie morze było dla nas największym magnesem podczas ubiegłorocznych wakacji. Takie wnioski płyną z najnowszego raportu Głównego Urzędu Statystycznego. Statystycy podsumowali w nim ruch turystyczny w Polsce w ciągu czterech wakacyjnych miesięcy – od czerwca do września 2025 r.

Stolice oczarowują turystów

Z zebranych przez nich informacji wynika, że w tym czasie z obiektów turystycznych skorzystało 17 989 247 osób, w tym 3 668 091, czyli ok. 20 proc., obcokrajowców. Największą popularnością, jeśli za jej wyznacznik przyjmiemy liczbę turystów, cieszyły się jednak miejsca niekoniecznie przychodzące do głowy, gdy myślimy o wakacyjnym wypoczynku.

Najwięcej turystów przyciągnęło bowiem Mazowsze – region ten odwiedziło 2,91 mln turystów. Nie trudno się domyślić, że magnesem była w tym przypadku Warszawa. Zresztą urok stolicy – niezależnie od tego, czy obecnej, czy historycznej – działa na turystów ze szczególną siłą, ponieważ na drugim miejscu zestawienia znalazła się Małopolska – z Krakowem i 2,64 mln turystów na koncie. Dopiero na trzecim miejscu pod względem popularności znalazło się województwo zachodniopomorskie, które minionych wakacji odwiedziły 2,1 mln turystów.

Bałtyk ma wiernych fanów

I choć nadbałtyckie województwa musiały uznać wyższość Mazowsza i Małopolski pod względem liczby odwiedzających je osób, wybrzeże dominowało pod względem liczby udzielonych noclegów.

W województwie zachodniopomorskim odnotowano 9,53 mln noclegów, a w pomorskim 6,40 mln. Łącznie oba regiony odpowiadały za blisko 16 mln noclegów udzielonych w sezonie wakacyjnym – czytamy w raporcie GUS.

A to oznacza, że co trzeci nocleg w Polsce w ostatnim sezonie wakacyjnym dotyczył wybrzeża. W sumie udzielono ich blisko 48 mln.

Z danych GUS wynika, że najbardziej intensywnym miesiącem wakacyjnego sezonu był sierpień, kiedy z obiektów noclegowych skorzystało 5,14 mln turystów (a liczba udzielonych noclegów osiągnęła 14,55 mln).

Był to również miesiąc z najwyższym wykorzystaniem miejsc noclegowych. Wskaźnik obłożenia wyniósł 53,1 proc. Dla porównania: we wrześniu było to 40,2 proc., a w czerwcu 42,9 proc. – wskazują statystycy.

Więcej o turystyce w Bizblog Spider's Web

Wygoda ponad wszystko

Spośród różnorodnej oferty noclegowej, którą mieli do dyspozycji turyści, największym wzięciem cieszyły się hotele. W ciągu czterech wakacyjnych miesięcy skorzystało z nich 10,8 mln osób, którym udzielono 21,4 mln noclegów.

Obiekty te były szczególnie popularne wśród gości zagranicznych, którzy stanowili ponad jedną czwartą wszystkich hotelowych klientów – zauważają autorzy raportu.

Znacznie mniej popularne były natomiast pensjonaty i kempingi. W pierwszych zatrzymało się 265 tys., a na drugich – niespełna 252 tys. turystów.

Pracownicy GUS sprawdzili też, jak podczas minionych wakacji wyglądało obłożenie bazy noclegowej w poszczególnych regionach Polski. Okazało się, że najbardziej oblegane były województwa zachodniopomorskie, małopolskie i mazowieckie (gdzie wykorzystano ponad połowę miejsc noclegowych).

Najniższe wskaźniki odnotowano natomiast w województwach lubuskim (33,4 proc.) oraz opolskim (36,6 proc.) – czytamy w publikacji GUS.

Jeśli zaś pod uwagę weźmiemy rodzaj obiektu turystycznego, bezkonkurencyjne pod względem wykorzystania łóżek były uzdrowiska, w których obłożenie wynosiło aż 83 proc. (dla porównania: w przypadku hoteli było to 52,6 proc., a w najsłabszych pod tym względem polach biwakowych – zaledwie 21,7 proc.).

Bartosz Krzyżaniak
Redaktor

Pierwsze teksty o gospodarce i biznesie publikował w latach 90. w „Pulsie Biznesu”. Pracował w „Życiu” i „Życiu Warszawy”, a po powrocie do „PB” został redaktorem prowadzącym. Współtworzył i kierował miesięcznikiem „EduFakty” oraz dwumiesięcznikiem „Uczę Nowocześnie”, organizował konferencje i wykładał. W 2017 r. pracował w redakcjach ekonomicznych WP, rok później trafił do „Forbesa”. Absolwent dziennikarstwa UW oraz studiów podyplomowych z polityki pieniężnej i bankowości centralnej (INE PAN, NBP).