REKLAMA

To już koniec 800 plus. Czas powiedzieć to wprost: dłużej się nie da

Eksperci przechodzą do ataku. Apelują o ograniczenie wydatków publicznych. Instytut przekonuje, że niższy niż przed rokiem deficyt budżetu państwa nie oznacza rozwiązania problemów finansowych Polski. Wśród proponowanych przez WEI i Forum Obywatelskiego Rozwoju zmian są kryterium dochodowe w 800+, likwidacja dodatkowych emerytur oraz podniesienie wieku emerytalnego.

To już koniec 800 plus. Czas powiedzieć to wprost: dłużej się nie da
REKLAMA

Deficyt budżetu państwa co prawda za dziewięć miesięcy wyniósł 172,2 mld zł wobec 201,4 mld zł rok wcześniej. Dochody sięgnęły 438,8 mld zł, a wydatki 611 mld zł. Na obsługę długu Skarbu Państwa przeznaczono w tym okresie 55,2 mld zł.

REKLAMA

WEI zwraca jednak uwagę, że poprawa wyniku budżetu o 29,2 mld zł wynikała w około 80 proc. ze wzrostu dochodów. Wpływy zwiększyły się o 23,3 mld zł, natomiast wydatki spadły o około 1 proc.

– Niższy niż przed rokiem deficyt budżetu państwa nie powinien nikogo uspokajać – ocenia Andrzej Strojny, główny analityk WEI.

REKLAMA

WEI wskazuje na wydatki poza budżetem

Instytut podkreśla, że wynik budżetu państwa obejmuje tylko część finansów publicznych. W jego ocenie szerszy obraz daje deficyt całego sektora instytucji rządowych i samorządowych.

– Deficyt budżetu państwa obejmuje wyłącznie pieniądze, które przechodzą przez ustawę budżetową. Państwo wydaje je także poza nią: w samorządach, w funduszach ubezpieczeń społecznych, w Narodowym Funduszu Zdrowia oraz w funduszach pozabudżetowych – wyjaśnia Piotr Palutkiewicz, prezes WEI.

REKLAMA

Według przywołanych przez instytut danych GUS deficyt całego sektora wyniósł w 2025 r. 7,3 proc. PKB, czyli 284 mld zł. WEI podaje, że rządowe założenia na 2026 i 2027 r. przewidują po 7,1 proc. PKB.

– Zadłużenie powstałe poza budżetem spłacają ostatecznie ci sami podatnicy, niezależnie od tego, w której księdze zostało zapisane – argumentuje Palutkiewicz.

REKLAMA

Zdaniem instytutu problemem są zbyt wysokie wydatki

WEI odwołuje się do raportu „Budżetowy S.O.S.”, opublikowanego wspólnie z Forum Obywatelskiego Rozwoju w styczniu tego roku. Jego autorzy źródeł nierównowagi upatrują przede wszystkim po stronie wydatków, a nie niedostatecznych dochodów państwa.

Według szacunków przytoczonych w materiale pieniężne transfery socjalne miały w 2025 r. odpowiadać za 17,5 proc. polskiego PKB. Autorzy zestawiają tę wartość ze średnią 13,6 proc. w pozostałych państwach Europy Środkowo-Wschodniej oraz 14,5 proc. w pozostałych krajach UE.

REKLAMA

W ich analizie transfery odpowiadały za około 40 proc. wzrostu wydatków publicznych w latach 2022–2025, a zbrojenia za około 25 proc.

– Dochody państwa rosną od 2022 r. szybciej niż gospodarka, a mimo to deficyt się nie zmniejsza, ponieważ wydatki rosną jeszcze szybciej – przekonuje Strojny.

REKLAMA

Analityk kwestionuje również tłumaczenie wysokiego deficytu sytuacją gospodarczą. Jak argumentuje, planowanie go na poziomie 7,1 proc. PKB przy zakładanym wzroście gospodarczym rzędu 3 proc. wskazuje na trwalszy problem.

– Przy takim tempie rozwoju trudno tłumaczyć go chwilowym pogorszeniem koniunktury. Źródłem problemu jest trwale zbyt wysoki poziom wydatków – ocenia przedstawiciel WEI.

REKLAMA

Kryterium dochodowe w 800+ i emerytura w wieku 67 lat

Autorzy raportu WEI i FOR proponują, by co najmniej 80 proc. dostosowania fiskalnego, którego skalę szacują na 4,5 proc. PKB, pochodziło z ograniczenia wydatków państwa.

Wśród przedstawionych przez nich postulatów znalazły się wprowadzenie kryterium dochodowego w programie 800+ oraz likwidacja 13. i 14. emerytury. Proponują także zamrożenie nominalnego funduszu wynagrodzeń w sferze budżetowej na lata 2026–2027 i zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn na poziomie 67 lat.

REKLAMA

WEI i FOR uzasadniają ten kierunek przywołanymi w raporcie wynikami analiz konsolidacji fiskalnych. Według autorów działania oparte na cięciu wydatków kończyły się powodzeniem w 53 proc. przypadków, a te oparte na podwyżkach podatków w 38 proc.

WEI proponuje również zastąpienie CIT

Instytut upatruje dodatkowych możliwości ograniczenia deficytu w walce z szarą strefą, której rozmiar szacuje na około 18 proc. PKB. Wskazuje przy tym na swoje analizy dotyczące m.in. rynku tytoniowego, kasyn internetowych, pożyczek pozabankowych i gospodarki odpadami.

REKLAMA

WEI postuluje ponadto zastąpienie CIT podatkiem przychodowym. Według instytutu taka zmiana uprościłaby system oraz ograniczyła agresywną optymalizację podatkową stosowaną przez międzynarodowe korporacje.

Fot. Below the Sky/Shutterstock

Arek Braumberger
Redaktor

Szef redakcji Bizblog.pl. W mediach od 30 lat. Pisze o małym biznesie, podatkach i finansach osobistych. Do Spidersweb.pl przeszedł z Wirtualnej Polski, gdzie najpierw był szefem wydawców Money.pl, a potem zastępcą redaktora naczelnego. Pierwszą posadę w mediach dostał w „Gazecie Wyborczej”, pracował w „Pulsie Biznesu”, „Życiu”, miesięczniku „Pieniądz”, „Businessman Magazine”, Miesięczniku Finansowym „BANK”. W tym ostatnim był redaktorem prowadzącym kilku edycji prestiżowych raportów „Największe banki w Polsce“ oraz „IT@BANK”.

REKLAMA
REKLAMA