REKLAMA

Taka postawa ZUS to koszmar. Studentka nie może uwolnić się od długów po matce

Po tragicznej śmierci matki studentka odziedziczyła nie tylko majątek, ale też kilkadziesiąt tysięcy długu w ZUS-ie. Dziewczyna nie ma dochodów i poprosiła o umorzenie należności. Nic z tego. WSA stanął po jej stronie, ZUS złożył skargę, a NSA właśnie sprawił, że cała batalia zacznie się od nowa.

akcja protestacyjna ZUS

Po tragicznej śmierci matki studentka została z odziedziczonym długiem wobec Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wynoszącym niemal 37,5 tys. zł. Kobieta nie prowadzi działalności ani nie ma własnych dochodów, ale ZUS uważa, że powinna spłacić zobowiązanie zmarłej matki. Sprawa okazała się bardzo skomplikowana, bo nawet po wyroku NSA kobieta wciąż nie wie, kto ma rację.

Spadek z długiem

W wypadku samochodowym, w którym zginęła matka kobiety, poważnie ucierpieli też pozostali członkowie rodziny. Kobieta i jej brat nabyli spadek po matce, ale jego częścią okazał się dług wobec ZUS-u. Studentka zwróciła się do ZUS-u o umorzenie przypadającego na nią długu, wskazując na wyjątkowo trudną sytuację rodzinną i materialną.

ZUS nie zgodził się jednak na ulgę. Uznał, że nie ma podstaw do stwierdzenia całkowitej nieściągalności długu, bo kobieta ma udział w nieruchomości oraz stary samochód. Urzędnicy uwzględnili też sytuację finansową gospodarstwa domowego, do którego zaliczyli emerytury dziadków. Kobieta wskazywała natomiast, że tylko czasowo korzystała u nich z pomocy.

Więcej wpisów o ZUS-ie:

Studentka nie dała za wygraną i zaskarżyła decyzję ZUS-u do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu. WSA stanął po jej stronie. Sąd uznał, że nie Zakład wyważył interesu społecznego i sytuacji kobiety. W ocenie WSA nie wszystkie istotne okoliczności zostały odpowiednio wyjaśnione.

Wszystko zaczyna się od początku

ZUS powoływał się na hipotekę i zastaw, ale sąd wskazał na nieścisłości dotyczące okresów, których dotyczyły te zabezpieczenia. Wątpliwości sądu budziło też ustalenie, czy studentka rzeczywiście prowadziła wspólne gospodarstwo z dziadkami. WSA uznał, że sam fakt, że korzystała u nich z posiłków, nie przesądzał jeszcze o wspólnym gospodarstwie.

Sąd zakwestionował też sposób potraktowania kredytu studenckiego. WSA wskazał, że nie można traktować go jako zwykłego dochodu czy kredytu konsumpcyjnego. Zwrócił też uwagę, że ZUS powinien sprawdzić, czy na subkoncie zmarłej matki nie pozostały środki, które mogłyby mieć znaczenie przy rozliczeniu zaległości.

ZUS nie zaakceptował jednak tego rozstrzygnięcia i złożył skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego. NSA właśnie uchylił korzystny dla studentki wyrok WSA w Opolu i przekazał sprawę temu sądowi do ponownego rozpoznania. Musi też zwrócić ZUS-owi koszty postępowania kasacyjnego.

Jacek Bereźnicki
Redaktor

Tematyką ekonomiczną zajmuje się od dziesięciu lat. Od 2014 do 2019 r. był dziennikarzem Money.pl, wcześniej współtworzył serwisy Mototok.pl i Biztok.pl w ramach Grupy O2, a następnie Wirtualnej Polski. W Bizblogu pisze o biznesie, prawie i podatkach.