Zwolnienie pracownika jak wysłanie maila. Będą zmiany w tarczy antykryzysowej
Zwolnienie z pracy albo wysłanie pracownika na przymusowy urlop będzie możliwe nawet za pomocą wiadomości email. Rząd chce na czas pandemii mocno uelastycznić nasz rynek pracy.
Najpierw obniżą ci płacę czy od razu stracisz pracę? Wiemy, jak pracodawcy widzą kryzys COVID-19
Kto szykuje właśnie masowe zwolnienia, kto poprzestanie na cięciu zarobków, a kto zamierza przetrwać burzę bez żadnych nerwowych ruchów? Przedsiębiorcy dokonali właśnie pierwszej próby oszacowania spustoszenia, jakie rządowe obostrzenia dokonają w polskiej gospodarce. I choć to dopiero początek walki z pandemią, perspektywy rysują się w bardzo ponurych barwach.
Zwolnienia wiszą nad członkami rządu i samorządami. A może by tak zacząć od obniżki płac?
Urzędnicy i wiceministrowie nie są nietykalni. Fala zwolnień, jaka przetacza się przez Polskę, może sięgnąć również ich. A jest z czego ciąć, bo gabinet PiS jest rekordowo liczny. Zanim wyrzucimy ludzi na bruk, może należałoby zacząć od obniżki wynagrodzeń? Np. w NBP, którego prezes w ubiegłym roku zarabiał ponad 66 tys. zł miesięcznie? W spółkach Skarbu Państwa też pewnie znalazłyby się jakieś oszczędności.
Pogrom wśród pracowników staje się faktem. Dzisiaj i jutro tysiące Polaków dostaną wypowiedzenia
Jeszcze kilka dni temu szacowano, że z powodu koronawirusa prace w Polsce straci ok. 1 mln osób. Dziś już ta liczba skoczyła do 2 mln osób, a Lewiatan twierdzi, że aż 70 proc. firm planuje zwolnienia. Pamiętacie, że jest koniec miesiąca i dzisiaj, i jutro wielu z was może dostać wypowiedzenie umowy o pracę?
Tarcza antykryzysowa im już nie pomoże. Co czwarty Polak nie pracuje
O zapaści, jaka ma dotknąć gospodarkę i rynek pracy, mówi się jako o czymś, co może się zdarzyć w nieodległej przyszłości. Najnowsze badanie GfK pokazuje jednak, że zwolnienia już się rozpoczęły. Utratę pracy lub przestój związany z jej brakiem deklaruje prawie co czwarty ankietowany.