Polacy palą coraz więcej. Podwyżka akcyzy na papierosy okazała się kompletną fikcją?
Dobra wiadomość? Palimy coraz mniej papierosów z przemytu. Zła? Palimy coraz więcej papierosów tak w ogóle. Od początku roku legalna sprzedaż fajek rośnie u nas w dwucyfrowym tempie. Rządowa polityka delikatnego podnoszenia akcyzy na papierosy okazała się drogą donikąd. Polityka ustępstw i głaskania koncernów tytoniowych, sprzedających u nas papierosy za półdarmo, okazała się fiaskiem. Polacy dalej puszczają zdrowie z papierosowym dymem. A przecież to o zdrowie, według rządu, w tej podwyżce akcyzy chodziło…
Wkrótce milion Polaków dostanie wypłaty niższe o 25 proc. Rząd nie ustaje w reformach
Politycy mówią o tym od lat, Polski Ład miał to załatwić już od 2022 r., ale wygląda na to, że od 2023 r. czeka nas pełne ozusowanie wszystkich umów zleceń i likwidacja zbiegów tytułów do ubezpieczenia, a więc składki będą ściągane od każdej zawieranej umowy. A w dodatku wszystko jest już na papierze i trafiło do konsultacji. Milion Polaków zarobi o 14 proc. mniej. Doliczcie do tego jeszcze ok. 10-proc. inflację i okaże się, że milionowi Polaków zniknie z portfela jedna czwarta wynagrodzenia.
Polacy przestają palić papierosy z przemytu. Szara strefa niknie w oczach
Wydawało się, że pandemia, wzrost akcyzy i wycofanie z rynku mentoli zachęci naszych rodaków, by sięgnąć po papierosy z przemytu. Nic podobnego. W ubiegłym roku odsetek nielegalnych paczek w obrocie spadł poniżej 10 proc. A w tym roku możemy zanotować jeszcze większy sukces.
Polacy rzucili się do bankomatów wypłacać gotówkę. Jak to się stało, że jej nie zabrakło?
Rok 2020 będziemy pamiętać głównie z powodu pandemii i wszystkich skutków ubocznych, które wywołała ona wokół nas. Jednym ze zdecydowanie najciekawszych takich skutków jest to, co zrobiliśmy w tym roku z naszymi pieniędzmi, a dokładniej to, że znacznie częściej niż w ostatnich latach trzymamy je w formie gotówki. Papierowej gotówki.
Szara strefa rośnie podczas kwarantanny. Kosmetyczki i fryzjerki schodzą do podziemia
W ostatnich latach polska szara strefa kurczyła się rocznie o średnio jeden punkt procentowy naszego PKB. Teraz, po wprowadzeniu zakazów związanych z pandemią koronawirusa, zaczyna błyskawicznie puchnąć.