W polskich aptekach znowu pojawiła się medyczna marihuana. Cena za gram zwala z nóg
Po paru miesiącach przerwy do polskich aptek trafiła kolejna partia medycznej marihuany. Kilogramy suszu pokonały sporą drogę: od Kanady, przez Niemcy do Polski. Według najbardziej optymistycznych scenariuszy takie zapasy jednak starczą na maksymalnie cztery miesiące.
Uwaga, przez medyczną marihuanę można stracić prawko. Absurdalne przepisy uderzają w chorych
Poseł Jarosław Sachajko jest głównym autorem interpelacji w sprawie wprowadzenia limitów zwartości THC w krwi prowadzących pojazdy na drodze. Niewykluczone, że w efekcie pojawi się niebawem projekt stosownej uchwały.
W Polsce za maryśkę można dostać trzy lata, w Czechach mandat, a Włosi mogą ją już uprawiać w domach
Sąd Najwyższy we Włoszech uznał, że w domowej hodowli marihuany nie ma nic zdrożnego pod warunkiem, że to „minimalna ilość na własny użytek”. Ale jak już wędrujecie palcem po mapie „europejskiego buta”, to przestańcie. Politycy z konserwatywnej Forza Italia już zapowiedzieli, że chcą doprowadzić do unieważnienia tego orzeczenia.
Marihuana lecznicza w Polsce niby legalna, ale jakby nie. Biurokracja blokuje kolejne dostawy
Zapotrzebowanie na marihuanę leczniczą jest w Polsce olbrzymie, ale importer z powodów biurokratycznych nie jest w stanie zaopatrywać aptek. Według ustaleń „Dziennika Gazeta Prawna” powodem wyjątkowo długo podejmowanej decyzji w sprawie wprowadzenia do obrotu następnej partii suszu konopnego ma być reorganizacja w Głównym Inspektoracie Farmaceutycznym.
Kolejna transakcja marihuanowa w naszym kraju. I znowu w roli głównej Kanadyjczycy
Kanadyjskie przedsiębiorstwo StillCanna wykupiło 100 proc. udziałów w polskiej firmie Olimax. Ta jako jedyna w kraju posiada własną odmianę konopi: Glyana. To marihuana wpisana do rejestru UE.