Nie słuchajcie bzdur o wyzysku Polski przez Unię. To my jesteśmy eksportową potęgą UE
Polska dopłaciła dotąd do członkostwa w Unii 535 mld zł netto – taką absurdalną tezę ostatnio lansuje telewizja publiczna, dokładając kolejny kamyczek do antyunijnej kampanii rozpętanej przez polityków prawicy. Jedną z głównych tez przeciwników UE jest rzekome wyzyskiwanie Polski jako rynku zbytu towarów. Jest dokładnie odwrotnie – to najbogatsze kraje unijne – na czele z Niemcami – są zalewane polskimi towarami.
Jak to leciało? Polska będzie rynkiem zbytu dla bogatych krajów UE? To spójrzcie na te dane
W styczniu i lutym Polska miała 8,8 mld zł nadwyżki w handlu zagranicznym, czyli ponad dwa razy więcej niż w tym samym okresie rok temu, tuż przed wybuchem pandemii koronawirusa. Trwały dodatni bilans handlowy Polski to oczywiście żadna nowość, ale wciąż pokutuje u nas przesąd o tym, że jesteśmy „rynkiem zbytu dla bogatych krajów Unii”. Jest dokładnie na odwrót.
Największe polskie hity eksportowe? NBP pokazał najnowsze dane
Choć nie tak efektowny jak styczeń, luty był kolejnym miesiącem z nadwyżką w obrotach bieżących – wynika ze wstępnych danych przedstawionych przez Narodowy Bank Polski we wtorek.
Rekord w handlu zagranicznym. Największy polski hit eksportowy? Niemieckie samochody...
Biorąc pod uwagę, że wciąż najwięcej sprzedajemy do Niemiec, a numerem jeden jest kategoria maszyny, urządzenia i sprzęt transportowy, to stawiamy, że największym polskim hitem eksportowym są właśnie niemieckie samochody osobowe i dostawcze, do których części produkujemy.