Cena węgla w dół, a emisji w górę. Szykuj się, Polaku, na nieplanowane wydatki
Możemy się zżymać na antywęglową histerię i lewacki wymysł z globalnym ociepleniem. Albo na to, że za nastoletnią aktywistką klimatyczną Gretą Thunberg stoi tak naprawdę nowe lobby, które chce zmienić energetyczną rzeczywistość. Ale wystarczy spojrzeć na giełdę, gdzie cena węgla oraz uprawnień do emisji CO2 tańczą w odwrotnym kierunku, żeby się przekonać, że za tę wojnę zapłacimy wyłącznie z własnej kieszeni.
Światowe emisje z węgla wyraźnie wyhamowały. I tak padł rekord
Barbórka już za nami, a ja mam dla was dwie informacje związane z górnictwem. Jak to zwykle bywa: jedną zła i jedną prawie dobrą. Ta pierwsza to taka, że w tym roku emisja dwutlenku węgla osiągnęła rekordowy poziom. Dobra za to jest taka, że przyrost jest jednak mniejszy niż w latach wcześniejszych.
Pal licho CO2. To metan pogrąży Polskę. Kopalnie pójdą wtedy pod nóż
Europejski System Handlu Emisjami (ETS) zmniejszył w latach 2005-2018 całkowite, stacjonarne emisje o 29 proc. Ale nakreślony do 2030 r. cel i tak będzie ciężko osiągnąć. Klimat będzie miał szansę na głębszy oddech, gdy w systemie znajdzie się też miejsce dla emisji metanu.