Skarbówka odda kasę milionerom. Zwroty będą ogromne
Ci, którzy zarabiają ponad 1 mln zł rocznie, od 2019 r. muszą płacić tzw. daninę solidarnościową, czyli podatek od najbogatszych. Płaci ją ok. 40 tys. osób w Polsce i duża część z nich może odtrąbić sukces w walce z fiskusem, który został zmuszony do zmiany interpretacji. A na dodatek można starać się o zwrot nadpłat podatku z poprzednich lat.
Fiskus przegrał z bogaczami. Nie będą płacić podatku wcale
Nawet 40 tys. polskich milionerów może zacząć płacić niższe podatki. Albo nawet nie płacić ich wcale. Od 2019 r. mieli płacić nawet więcej, bo rząd nałożył na nich specjalny dodatkowy podatek w wysokości 4 proc. od wszystkiego, co zarobią powyżej 1 mln zł rocznie. Ale sądy stają po stronie milionerów.
Miał być koniec patologii, jest koniec Polskiego Ładu. Z wielkiej reformy podatkowej nic już nie zostało
„Podatki będą niższe i bardziej sprawiedliwe” – obiecywał pół roku temu premier, a jak się potem okazało, miał załatwić to Polski Ład. Ale choć wszyscy udają, że pomysły Polskiego Ładu konsultują, to w zasadzie program został już zaorany. Polska jak była tak będzie rajem podatkowym z pracownikami wypychanymi na samozatrudnienie i sprzątaczkami płacącymi wyższe podatki i niż prezesi. Jedyny prawdziwy efekt Polskiego Ładu: mamy jednego wicepremier mniej.
Nie opędzimy się od nowych podatków. Tym razem proponują nam haracz od… pandemii
Podatek solidarnościowy już w Polsce mamy, ale dotyczy tylko milionerów i nie jest związany z pandemią. Ale że czasy są wyjątkowe, potrzebujemy wyjątkowych środków. Skoro wszyscy tracą, ci, co zyskali w 2020 r. powinni się podzielić z tymi, którzy mają gorzej i zapłacić nowy podatek solidarnościowy obowiązujący również firmy. Oto nowy pomysł MFW dla krajów rozwiniętych.
Idzie podwyżka składki zdrowotnej. Zdaniem rządu płacimy „śmiesznie mało na zdrowie”
W systemie ochrony zdrowia brakuje pieniędzy, więc władza postanowiła sięgnąć głębiej do naszych kieszeni i szykuje poważne zmiany w opłacaniu składki zdrowotnej. Być może jednak nie wszyscy zapłacimy więcej. Najmocniej oberwać mogą przedsiębiorcy i rolnicy albo milionerzy.