Podwyżki cen energii. Jeśli Niemcy muszą się szykować na armagedon, to co nas czeka w Polsce?
Niemieckie gospodarstwa domowe muszą wziąć pod uwagę serię przykrych podwyżek. W 2020 r. statystyczna niemiecka rodzina na energię elektryczną i gaz wydało średnio 1526 euro. W 2022 r. będą musieli dodatkowo wysupłać 568 euro. A to oznacza, że rachunki pójdą w górę o blisko 40 proc.
Niemiecki dobrobyt w niebezpieczeństwie. Wysokie ceny energii szokiem dla przemysłu
Szok za naszą zachodnią granicą. Wzrosły ceny hurtowe energii elektrycznej i gazu. Coraz więcej przedsiębiorstw przemysłowych i konsumentów odczuwa tego skutki. Niektórzy dostawcy gazu już zbankrutowali.
Wygląda jak miły kotek, ale to krwiożerczy potwór. Spójrzcie, co zrobił z herbatą i płynem do naczyń
Ceny herbaty od stycznia do listopada ubiegłego roku skoczyły o 165 proc. A ceny wcale nie wzrosły przez horrendalnie drogą energię. Jest co najmniej jeszcze jeden powód, o którym w Polsce nikt nie chce mówić, bo nikt nie wie, jak sobie z nim poradzić. I to wcale nie teoria spiskowa, a potężny potwór, który na nas żeruje, udając biednego małego kotka, który tylko próbuje ratować życie, wystawiając ostre pazurki.
Trzymajcie się, idzie ciężka zima. Nie ma węgla, nie ma gazu, a do tego gigantyczne podwyżki
Ogrzewanie domu gazem wzrośnie w Polsce od nowego roku o prawie 60 proc., a rachunki za prąd o jedną czwartą. Nowe taryfy za prąd i gaz to jedno, ale problemem mogą stać się przerwy w dostawach energii elektrycznej oraz niedobór gazu, bo rynek energii w całej Europie znalazł się w głębokim kryzysie.
Doigraliśmy się, Polsce zabrakło prądu. Energetycy szukają wiatru w polu i plotą straszne bzdury
To wcale nie jest tak, że nasze rezerwy mocy są na zbyt niskim poziomie głownie dlatego, ze wiatr nie wieje tak jak powinien. Główna przyczyna leży gdzie indziej. W pierwszej kolejności to wina przestarzałych elektrowni węglowych, które co chwila trzeba wyłączać i remontować.