REKLAMA

Sztuczna inteligencja zastąpi protokolantów w sądach. Tak to ma wyglądać

Ministerstwo Sprawiedliwości szykuje prawdziwą rewolucję cyfrową w polskich sądach. W planach jest zastąpienie papierowych akt dokumentami elektronicznymi, obowiązek komunikacji online dla biznesu ale najciekawsze jest chyba zautomatyzowanie protokołowania rozpraw.

czyste-powietrze-pozew-do-sadu-za-nierozliczone-inwestycje
REKLAMA

Ministerstwo Sprawiedliwości opublikowało w RCL-u projekt „Deregulacja 2.0 - sprawny sąd”, który ma zmienić sposób prowadzenia spraw sądowych. Głównym celem zmian jest zastąpienie papierowych dokumentów elektronicznymi aktami i przeniesienie tej komunikacji do internetu. Zmiany obejmą przede wszystkim sprawy gospodarcze i te dotyczące własności intelektualnej, a później inne postępowania cywilne.

REKLAMA

Systemy rozpoznawania mowy

Ministerstwo Sprawiedliwości chce wprowadzić automatyczne sporządzanie pisemnych protokołów z rozpraw za pomocą systemów rozpoznawania mowy. Technologia ma zamieniać wypowiedzi uczestników postępowania na tekst, ale nad całością ma czuwać sędzia. Dzięki temu do przygotowania protokołu nie zawsze będzie potrzebny protokolant obecny na sali rozpraw. Resort sprawiedliwości liczy, że rozwiązanie odciąży sądy.

Rozwiązanie to odpowiada na rosnące możliwości technologiczne, w tym rozwój systemów rozpoznawania mowy oraz przetwarzania języka naturalnego, które pozwalają na bieżące i wierne odwzorowanie przebiegu posiedzeń sądowych. Celem wprowadzenia tej regulacji jest zwiększenie efektywności postępowania, odciążenie kadr sądowych, a także lepsze wykorzystanie zasobów ludzkich poprzez ograniczenie konieczności angażowania protokolantów w sprawach, w których względy techniczne pozwalają na rzetelne i pełne odzwierciedlenie przebiegu posiedzenia w formie automatycznego protokołu – czytamy w uzasadnieniu projektu ustawy.

REKLAMA

Co jeszcze? Dokumenty będą prowadzone elektronicznie, a komunikacja z sądem będzie odbywać się przez Portal Informacyjny. To ma oznaczać mniej papierowych pism i wizyt na poczcie, ale także konieczność pilnowania wiadomości w systemie. Nowe zasady mają wejść w życie 1 stycznia 2028 roku. Znacznie wcześniej, bo już od 28 lutego przyszłego roku mają zacząć obowiązywać przepisy o elektronicznych załącznikach.

Więcej o przepisach prawa przeczytasz w Bizblog Spider’s Web

REKLAMA

Portal Informacyjny nie będzie już tylko miejscem, gdzie sprawdza się informacje o toczącej się sprawie. Teraz stanie się oficjalnym systemem sądowym, a użytkownicy będą mogli korzystać z elektronicznych akt za pomocą specjalnej przeglądarki. Od 1 października 2029 roku dwustronna komunikacja elektroniczna ma objąć pozostałe sprawy cywilne.

Zmienić mają się konsekwencje błędów przy składaniu pism. Zamiast dotychczasowego zawiadomienia, że dokument nie wywołuje skutków prawnych, sąd będzie mógł zwrócić pismo lub odrzucić apelację w formie zaskarżalnej decyzji. Strona zyska więc możliwość odwołania się od takiego rozstrzygnięcia. Projekt przewiduje też rozwiązanie na wypadek awarii systemu. Jeśli nastąpi to w ostatnim dniu terminu, to termin ma zostać wydłużony.

REKLAMA

Bezpieczeństwo cyfrowych akt

Nowe przepisy mają uporządkować kwestię udziału w rozprawach przez internet. Zdalne uczestnictwo będzie możliwe na wniosek zainteresowanej osoby. Uczestnik będzie musiał podać miejsce pobytu i zadbać o odpowiednie warunki połączenia. Sąd zachowa jednak kontrolę nad przebiegiem przesłuchania świadka. Projekt dopuszcza ponadto automatyczne przygotowywanie pisemnych protokołów na podstawie rozpoznawania mowy.

Cyfryzacja ma objąć również dokumenty wydawane przez sądy. Wyroki, postanowienia i inne wskazane rozstrzygnięcia sporządzane elektronicznie będą opatrywane kwalifikowanym podpisem elektronicznym. Ministerstwo wskazuje, że papierowa dokumentacja kosztuje dużo czasu i pieniędzy. Ile? Według MS w 2024 roku było to około 300 mln zł.

REKLAMA

Dokumenty mają być bezpieczne, dlatego planowana jest budowa specjalnej infrastruktury. Repozytorium Elektronicznych Akt Sądowych ma chronić dokumenty i ułatwiać ich udostępnianie, także gdy obejmują nagrania audio lub wideo. Szacunkowy koszt budowy tego systemu to od 93 do 126 mln zł.

Jacek Bereźnicki
Redaktor

Tematyką ekonomiczną zajmuje się od dziesięciu lat. Od 2014 do 2019 r. był dziennikarzem Money.pl, wcześniej współtworzył serwisy Mototok.pl i Biztok.pl w ramach Grupy O2, a następnie Wirtualnej Polski. W Bizblogu pisze o biznesie, prawie i podatkach.

REKLAMA
REKLAMA