Ryanair bije na alarm i ostrzega przed potężnym chaosem na lotniskach z powodu nowych procedur kontrolnych. Linia lotnicza mówi o „katastrofie transportowej” i chce, by polski rząd przełożył uruchomienie nowego unijnego systemu kontroli paszportowej EES na wrzesień.

Irlandzki przewoźnik wydał komunikat, w którym straszy chaosem na lotniskach po planowanym wdrożeniu unijnego systemu kontroli paszportowej EES. Ryanair „wzywa” polski rząd do przesunięcia uruchomienia nowych zasad na wrzesień. Przekonuje, że infrastruktura i liczba pracowników nie są przygotowane na wakacyjny szczyt podróży.
Najbardziej narażone lotniska
Wraz z końcem roku szkolnego i nadejściem najbardziej ruchliwego okresu podróżniczego w Europie staje się jasne, że system EES nadal nie jest gotowy na letni szczyt ruchu. Pasażerowie i rodziny nie powinni służyć jako króliki doświadczalne dla niedopracowanego systemu kontroli paszportowej, który tego lata grozi powstaniem długich kolejek, spóźnionymi lotami i niepotrzebnym stresem na lotniskach - mówi Neal McMahon, chief operations officer w Ryanairze.
Linia wskazuje, że największe problemy mogą pojawić się na niektórych lotniskach, między innymi w Krakowie i Bergamo. Według przewoźnika niedobór kiosków do obsługi pasażerów oraz zbyt mała liczba pracowników mogą doprowadzić do wielogodzinnych kolejek i utrudnić sprawną odprawę. Ryanair zaleca także podróżnym znacznie wcześniejsze przybywanie na lotniska.
Komunikat przedstawia działania jako troskę o pasażerów, zwłaszcza rodziny wyjeżdżające na wakacje. Trudno jednak spodziewać się, że sprawa nie ma znaczenia biznesowego dla przewoźnika. Każde większe opóźnienie na etapie kontroli dokumentów może zaburzyć funkcjonowanie całej siatki połączeń i wpłynąć na punktualność rejsów.
Więcej o cenach biletów przeczytasz w Bizblog Spider’s Web
Warto przypomnieć, że model działania Ryanaira opiera się na bardzo krótkim czasie postoju samolotów na lotniskach, co ma duże znaczenie z punktu widzenia kosztów działalności. Jeśli pasażerowie utkną w kolejkach i nie zdążą na czas do bramek, mogą pojawić się opóźnienia kolejnych lotów lub wolne miejsca na pokładach. To oznacza dodatkowe koszty i problemy organizacyjne.
Jeszcze wcześniej na lotnisku
W pewnym stopniu Rayanair zabezpiecza się wizerunkowo na wypadek faktycznego chaosu. Jeśli latem rzeczywiście dojdzie do poważnych utrudnień, przewoźnik będzie mógł wskazywać, że ostrzegał o zagrożeniu. Na razie radzi pasażerom, by na lotnisko przybywali jeszcze wcześniej niż dotąd.
Aby pomóc klientom przygotować się na ewentualne utrudnienia na lotniskach i zapobiec spóźnieniu się na loty, Ryanair informuje pasażerów o wydłużonych kolejkach przy kontroli paszportowej podczas podróży do miejsc poza strefą Schengen i zaleca wcześniejsze przybycie na lotnisko - czytamy w komunikacie Ryanaira.
Dość obcesowe wezwanie polskiego rządu do zmiany terminu wdrożenia nowych przepisów to typowe zagranie Ryanaira. Na razie nie wiadomo, czy apel Ryanaira wpłynie na decyzje dotyczące terminu wdrożenia systemu EES. Sam komunikat pokazuje jednak, że przewoźnik stara się przygotować zarówno pasażerów, jak i opinię publiczną na możliwe utrudnienia.
Tematyką ekonomiczną zajmuje się od dziesięciu lat. Od 2014 do 2019 r. był dziennikarzem Money.pl, wcześniej współtworzył serwisy Mototok.pl i Biztok.pl w ramach Grupy O2, a następnie Wirtualnej Polski. W Bizblogu pisze o biznesie, prawie i podatkach.