REKLAMA

Rejestracja auta przez mObywatela. To wcale nie będzie takie proste, jak mówią

Od 18 stycznia 2027 r. samochód będzie można zarejestrować przez mObywatela. Urzędnicy zapowiadają, że obędzie się bez wizyty w wydziale komunikacji. Najnowsza zapowiedź idzie jeszcze dalej: jeśli potrzebne będą nowe tablice, mają przyjść pocztą. Zanim jednak wyciągniesz telefon, jest jeden haczyk. Sama aplikacja mObywatel do bezkontaktowego zarejestrowania auta nie wystarczy.

Rejestracja auta przez mObywatela. To wcale nie będzie takie proste, jak mówią
REKLAMA

Termin uruchomienia nowej usługi mObywatela potwierdził Radosław Maćkiewicz, dyrektor Centralnego Ośrodka Informatyki, podczas konferencji CIRE PowerUp, która odbyła się 5 października w Warszawie. Według relacji Janusza Pietruszyńskiego, redaktora naczelnego CIRE.pl, Maćkiewicz poinformował również, że tablice rejestracyjne mają być dostarczane pocztą, a wysyłkę ma realizować Poczta Polska.

REKLAMA

To super nowość, bo wcześniejsze informacje Ministerstwa Cyfryzacji mówiły przede wszystkim o możliwości odbierania dokumentów i tablic poza okienkiem – w urzędomatach. Najnowsza deklaracja oznaczałaby, że kierowca w określonych przypadkach rzeczywiście nie będzie musiał pojawiać się w wydziale komunikacji ani razu.

Na szczegóły dotyczące wysyłki trzeba jednak jeszcze poczekać. Nie ma na razie oficjalnego komunikatu COI określającego m.in. koszt dostarczenia nowych tablic czy dokładny sposób ich doręczania.

REKLAMA

Rejestracja auta w mObywatelu. Jest jeden warunek

Jest jednak jedna pułapka. Miliony kierowców mają już mObywatela, ale z nowej usługi nie będzie można skorzystać wyłącznie dlatego, że aplikacja znajduje się w telefonie. Potrzebny będzie jeszcze adres do doręczeń elektronicznych ADE. Ministerstwo Cyfryzacji przekazało tę informację w odpowiedzi na pytania Interii:

Z usługi będzie mógł skorzystać każdy, kto posiada aplikację mObywatel i adres do doręczeń elektronicznych – wyjaśniła Aleksandra Milczarek z Biura Komunikacji Ministerstwa Cyfryzacji.

REKLAMA

ADE jest cyfrowym adresem służącym do oficjalnej korespondencji z urzędami. e-Doręczenia są elektronicznym odpowiednikiem listu poleconego za potwierdzeniem odbioru. Dla zwykłego Kowalskiego posiadanie ADE nie jest obowiązkiem i niewielu takie skrzynki posiada. Jeżeli więc zechce zarejestrować samochód przez mObywatela, będzie musiał wcześniej założyć ADE i go aktywować.

REKLAMA

Na szczęście można zrobić to bezpłatnie i przez internet. Od końca czerwca e-Doręczenia są dostępne również bezpośrednio w aplikacji mObywatel. Po aktywowaniu skrzynki można przez nią odbierać korespondencję urzędową, wysyłać wiadomości i sprawdzać potwierdzenia doręczeń.

Wszystko zacznie się w telefonie

Sama rejestracja ma wyglądać o wiele prościej niż obecnie. Właściciel pojazdu wypełni w mObywatelu elektroniczny formularz, dołączy wymagane załączniki, dokona opłaty i wyśle wniosek. Dalej dane trafią przez system CEPiK do właściwego wydziału komunikacji.

REKLAMA

To nadal urząd będzie rejestrował pojazd. Nie będzie więc tak, że po kilku kliknięciach mObywatel automatycznie wpisze samochód do ewidencji. Starosta otrzyma elektroniczny wniosek, rozpatrzy go i dokona rejestracji. Decyzja będzie mogła następnie zostać przesłana na adres do e-Doręczeń. Taki właśnie model działania usługi opisało Ministerstwo Cyfryzacji.

Zmiana polega więc przede wszystkim na tym, że kierowca nie będzie musiał osobiście dostarczać do urzędu tego, co może przesłać elektronicznie.

REKLAMA

Starych tablic nie trzeba już wozić do urzędu

Reforma rejestracji pojazdów właściwie już się zaczęła. Od czerwca 2026 r. właściciel używanego samochodu, który chce zachować dotychczasowy numer rejestracyjny, nie musi przynosić tablic do urzędu. Zamiast tego składa oświadczenie, że tablice są zgodne z przepisami, czytelne i znajdują się w należytym stanie.

W połączeniu z elektronicznym wnioskiem daje to od stycznia bardzo prosty scenariusz: kupujemy samochód już zarejestrowany w Polsce, pozostawiamy dotychczasowy numer i składamy dokumenty elektronicznie.

REKLAMA

Jeszcze ciekawiej zrobi się wtedy, gdy chcemy nowe tablice. Z najnowszych informacji przekazanych podczas CIRE PowerUp wynika, że te mają zostać wysłane przez Pocztę Polską.

Więcej wiadomości na temat mObywatela

REKLAMA

Jeśli ten mechanizm będzie działał zgodnie z zapowiedzią, znika jeden z ostatnich powodów, dla których po elektronicznym złożeniu wniosku i tak trzeba byłoby jechać do urzędu.

Urząd nie będzie chciał papierka z informacją, którą już ma

Uproszczenia nie kończą się na samym formularzu. Nowe przepisy znoszą obowiązek przedstawiania papierowego zaświadczenia o pozytywnym wyniku badania technicznego, jeżeli informacja o przeglądzie znajduje się już w Centralnej Ewidencji Pojazdów.

REKLAMA

To niewielka zmiana, ale dobrze pokazuje kierunek reformy: obywatel nie ma przynosić państwu na papierze informacji, którą państwo już posiada w swoim systemie.

Właściciel pojazdu powinien być zwolniony z obowiązku przedkładania w urzędzie papierowego zaświadczenia o pozytywnym wyniku badania technicznego – podkreśla Dariusz Klimczak, minister infrastruktury.

REKLAMA

Termin jest już zapisany w przepisach

18 stycznia 2027 r. nie jest kolejną orientacyjną datą. Wynika z uchwalonej nowelizacji Prawa o ruchu drogowym. Część wprowadzonych nią zmian już obowiązuje, ale przepisy wymagające większych zmian w systemach informatycznych mają zacząć działać właśnie 18 stycznia.

Dotyczy to zarówno elektronicznego wniosku o rejestrację pojazdu, jak i usługi AVI służącej do wymiany danych o samochodach pomiędzy państwami Unii Europejskiej. Rządowe zestawienie zmian deregulacyjnych wskazuje tę datę wprost.

REKLAMA

To ważne rozróżnienie. Nie mówimy więc o funkcji, którą Ministerstwo Cyfryzacji chciałoby kiedyś dodać do aplikacji. Przepisy zostały przyjęte, a administracja przygotowuje systemy do ich obsługi.

Samochód z Niemiec urząd sprawdzi w zagranicznej bazie

Przy okazji zmieni się też rejestracja samochodów sprowadzanych z innych państw Unii Europejskiej. Od 18 stycznia urzędnicy dostaną dostęp do usługi AVI, która za pośrednictwem systemu EUCARIS pozwoli sprawdzać dane znajdujące się w ewidencjach innych państw UE.

REKLAMA

Pracownik wydziału komunikacji będzie mógł porównać m.in. podstawowe dane rejestracyjne i techniczne samochodu, informacje dotyczące przebiegu oraz badań technicznych z dokumentami przedstawionymi podczas rejestracji.

Nie oznacza to, że przy aucie sprowadzonym z zagranicy znikną wszystkie wymagane dokumenty. Urząd dostanie jednak możliwość szybszego sprawdzenia, czy informacje podawane przy rejestracji odpowiadają danym znajdującym się w zagranicznych rejestrach.

Rejestracja auta bez urzędu. Warto przygotować się wcześniej

18 stycznia 2027 r. skończyć się zatem sytuacja, w której zakup samochodu automatycznie oznacza konieczność planowania wizyty w wydziale komunikacji. Wniosek trafi do urzędu z telefonu, urząd będzie korzystał z danych, które już ma w CEPiK, a nowe tablice rejestracyjne – zgodnie z najnowszą zapowiedzią – dostarczy poczta.

Jest tylko jeden szczegół, o którym łatwo będzie zapomnieć. Kto w styczniu będzie chciał uruchomić mObywatela i od razu zarejestrować samochód, powinien wcześniej sprawdzić, czy ma aktywny adres do e-Doręczeń. Bez ADE nowa funkcja mu nie pomoże.

Arek Braumberger
Redaktor

Szef redakcji Bizblog.pl. W mediach od 30 lat. Pisze o małym biznesie, podatkach i finansach osobistych. Do Spidersweb.pl przeszedł z Wirtualnej Polski, gdzie najpierw był szefem wydawców Money.pl, a potem zastępcą redaktora naczelnego. Pierwszą posadę w mediach dostał w „Gazecie Wyborczej”, pracował w „Pulsie Biznesu”, „Życiu”, miesięczniku „Pieniądz”, „Businessman Magazine”, Miesięczniku Finansowym „BANK”. W tym ostatnim był redaktorem prowadzącym kilku edycji prestiżowych raportów „Największe banki w Polsce“ oraz „IT@BANK”.

REKLAMA
REKLAMA