Sprawdzam, co dzieje się obecnie wokół Bitcoina, i widzę jedno: ustawa CLARITY schodzi na drugi plan. Moim zdaniem o wycenie kryptowaluty przesądzą decyzje Fed, droga ropa i rosnący koszt pieniądza, a nie politycy w USA.

Lech Wilczyński z BTCS twierdzi, że w tym tygodniu dla Bitcoina ważniejsza od dyskusji wokół amerykańskiej ustawy CLARITY będzie odpowiedź na pytanie: czy Fed potwierdzi, że koszt pieniądza w USA pozostanie wyższy, niż rynek zakładał jeszcze przed Jackson Hole.
Od wystąpienia Kevina Warsha oraz późniejszych danych inflacyjnych oczekiwania wyraźnie przesunęły się w stronę wyższych stóp procentowych.
Fed wywiera presję na Bitcoina
Rentowność dwuletnich obligacji skarbowych USA, szczególnie wrażliwa na oczekiwania wobec Fed, wzrosła z około 4,23 proc. przed wystąpieniem w Jackson Hole do około 4,6 proc. obecnie. Kontrakty na stopę funduszy federalnych wyceniają już około 87 proc. prawdopodobieństwa podwyżki stóp na rozpoczynającym się jutro posiedzeniu Fed.
W naszej opinii to koszt pieniądza pozostaje dziś głównym krótkoterminowym czynnikiem dla Bitcoina. Kurs znajduje się w okolicach 77-78 tys. dol., czyli w dolnej części zakresu obserwowanego od końca sierpnia - mówi Lech Wilczyński z BTCS.
W jego ocenie samo położenie kursu w tym zakresie nie zmienia jednak obrazu makroekonomicznego. Także przepływy do amerykańskich funduszy spot ETF na Bitcoina nie wskazują obecnie na popyt wystarczająco silny, by równoważyć presję wynikającą z wyższych stóp i rentowności obligacji.
Od 8 do 11 września fundusze zanotowały cztery kolejne sesje odpływów, łącznie około 463 mln dolarów. Dodatkowym czynnikiem są ceny ropy przekraczające 100 dol. za baryłkę, które podtrzymują ryzyko inflacyjne i utrudniają Fedowi szybki powrót do łagodniejszej polityki pieniężnej - komentuje Lech Wilczyński.
Więcej wiadomości na temat bitcoina można przeczytać w Bizblog Spider's Web:
Ustawa CLARITY to za mało, by poruszyć kursem Bitcoina
Ekspert wskazuje, że na tym tle głosowanie w Senacie dotyczące ustawy CLARITY jest ważne dla długoterminowych ram regulacyjnych amerykańskiego rynku aktywów cyfrowych, ale nie należy traktować go jako bezpośredniego katalizatora ceny Bitcoina.
Senat będzie głosował nad wnioskiem proceduralnym umożliwiającym przejście do dalszych prac nad ustawą; do jego przyjęcia potrzeba 60 głosów. Nawet pozytywny wynik nie oznacza więc przyjęcia ustawy ani jej wejścia w życie - wyjaśnia Lech Wilczyński.
I dlatego według niego kluczowe dla rynku będą najbliższe dni, kiedy odbędzie się posiedzenie Rezerwy Federalnej. W środę poznamy decyzję w sprawie stóp procentowych oraz nowe projekcje członków Fed.
Jeżeli rynek nadal będzie wyceniał wyższy koszt pieniądza, a rentowność dwuletnich obligacji pozostanie na podwyższonym poziomie, Bitcoin będzie pozostawał bardziej wrażliwy na globalne warunki finansowe niż na pojedyncze wydarzenia regulacyjne - podsumowuje Lech Wilczyński.
Dodaje też, że dla rynku znacznie ważniejszym sygnałem niż kolejny nagłówek o ClarityAct byłby trwały spadek rentowności dwuletnich obligacji i wyraźne osłabienie oczekiwań na dalsze podwyżki stóp.
Pierwsze szlify zdobywała w mediach powiatowych. W Bizblog.pl najczęściej pisze o handlu, biznesie, nieruchomościach. Kocha sarkazm, czarny humor i muzykę, bez której nie potrafi żyć.