REKLAMA

Okulary przeciwsłoneczne z Pepco lepsze niż od Armaniego. To nie żart, to wynik testu UOKiK-u

Kupujesz okulary od luksusowego projektanta za kilkaset złotych, żeby zadać szyku na wakacjach, a przy okazji… przejechać na czerwonym świetle, bo modne szkła zniekształcają kolory. Brzmi jak ponury żart, ale nim nie jest.

uokik test okularów przeciwsłonecznych

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wraz z Inspekcją Handlową sprawdził, czy okulary przeciwsłoneczne dostępne na polskim rynku są bezpieczne i zgodne z deklaracjami producentów. Badania prowadzono na terenie pięciu województw od marca do maja 2026 r., a szczegółowe testy laboratoryjne wykonał Centralny Instytut Ochrony Pracy w Łodzi.

Sprawdziliśmy 15 modeli okularów przeciwsłonecznych, a zakwestionowaliśmy aż 10 z nich. W pięciu przypadkach stwierdziliśmy nieprawidłowe instrukcje i informacje dołączone do produktu – relacjonuje Jagoda Kruszewska z UOKiK.

I przypomina, że najważniejszym zadaniem okularów przeciwsłonecznych – choć są one częstym elementem stylizacji – jest ochrona wzroku i delikatnej skóry wokół oczu przed szkodliwym promieniowaniem ultrafioletowym. A z tym, jak wykazała kontrola, bywa różnie.

Niebezpieczeństwo na drodze

Inspektorzy wzięli pod lupę nie tylko instrukcje i znaczki CE, ale przede wszystkim właściwości optyczne okularów. W trzech przebadanych modelach okazało się, że filtr był wyższy lub niższy, niż zadeklarował to producent.

Problem dotyczył np. okularów znanej sieci odzieżowej Diverse (model STADEN 263). Deklarowano tam filtr kategorii 3., a w rzeczywistości okulary spełniały zaledwie wymogi kategorii 2. Z kolei producent modelu Lozano LZ331B zaniżył parametry: zadeklarował „trójkę”, tymczasem w rzeczywistości szkła miały kategorię 4., która chroni przed potężnym, oślepiającym blaskiem słońca i, owszem, świetnie sprawdza się np. na nartach w górach, ale jest absolutnie nieodpowiednia do prowadzenia samochodu i może utrudniać widzenie na drodze.

Z jazdą samochodem wiąże się jeszcze jeden problem, na który natknęli się inspektorzy badając okulary.

W dwóch modelach wykryliśmy zakłócenia w rozpoznawaniu czerwonego koloru sygnalizacji świetlnej. Może to mieć znaczenie dla bezpieczeństwa, zwłaszcza kierowców – ostrzega Jagoda Kruszewska.

Ten problem dotyczył okularów Emporio Armani (EA 4205) oraz modelu z francuskiej sieci Decathlon (Explore 500 WRP Pola C3).

Co ważne, pozytywnie, bez uchybień formalnych i wad konstrukcyjnych, kontrolę przeszły m.in. damskie i dziecięce modele oferowane przez dyskonty Pepco oraz okulary sprzedawane przez spółkę LPP.

Ile mogą wynieść kary dla firm?

UOKiK poinformował, że w ośmiu przypadkach możliwe jest wszczęcie postępowań administracyjnych w związku z naruszeniem wymagań technicznych i zasadniczych. Firmy handlujące zakwestionowanymi okularami muszą liczyć się z surowymi karami finansowymi.

Za każdą niezgodność formalną (np. brak danych producenta czy importera) kara może wynieść do 10 tys. zł. Za sam brak oznakowania CE można otrzymać karę dwukrotnie wyższą. A jeśli do obrotu wprowadzony został produkt niezgodny z wymogami, na przedsiębiorcę (producenta bądź importera) może zostać nałożona kara do 100 tys. zł.

Więcej o działaniach UOKiK w Bizblog Spider's Web

Jak nie dać się oszukać? UOKiK radzi

Kupując nowe okulary na stoisku lub w sieciówce nie zdawajmy się tylko na ładne oprawki. UOKiK przygotował krótki zestaw praktycznych porad, które powinniśmy mieć z tyłu głowy przed zapłaceniem w kasie.

  • 1. Szukaj oznakowania CE. Powinno być widoczne i najczęściej można je znaleźć po wewnętrznej stronie oprawek. To deklaracja producenta, że sprzęt spełnia wyśrubowane unijne wymagania.
  • 2. Sprawdzaj moc filtra. Najlepszą i optymalną ochronę dla oka dają filtry UV400. Blokują one niemal 100 proc. szkodliwego promieniowania słonecznego.
  • 3. Dobierz kategorię z głową. W pochmurne dni wystarczy ochrona na poziomie 1-2, ale kiedy słońce mocno daje się we znaki – warto sięgnąć po kategorię 3. „Czwórkę” zostaw na naprawdę ekstremalne warunki oświetleniowe, ale nigdy do auta.


Pełny wykaz zbadanych przez urzędników okularów i ostateczny raport z kontroli można znaleźć na stronach UOKiK.

Bartosz Krzyżaniak
Redaktor

Pierwsze teksty o gospodarce i biznesie publikował w latach 90. w „Pulsie Biznesu”. Pracował w „Życiu” i „Życiu Warszawy”, a po powrocie do „PB” został redaktorem prowadzącym. Współtworzył i kierował miesięcznikiem „EduFakty” oraz dwumiesięcznikiem „Uczę Nowocześnie”, organizował konferencje i wykładał. W 2017 r. pracował w redakcjach ekonomicznych WP, rok później trafił do „Forbesa”. Absolwent dziennikarstwa UW oraz studiów podyplomowych z polityki pieniężnej i bankowości centralnej (INE PAN, NBP).