REKLAMA

Pierwsze na świecie składowisko geologiczne na odpady radioaktywne. Polska ma szansę

Rząd Donalda Tuska omija temat odpadów jądrowych bardzo szerokim łukiem. Bo chętnych nie ma i trzeba będzie przymuszać, co przed wyborami nie jest dobrą kartą przetargową. Ale Finowie pokazują, że z tej pułapki może być też inne wyjście.

odpady-radioaktywne-finlandia-finalizuje-projekt-na-ktory-patrzy-caly-swiat
REKLAMA

Chociaż temat pierwszej w Polsce elektrowni jądrowej odmieniany jest przez wszystkie przypadki, to jeżeli chodzi o nowe składowisko dla odpadów radioaktywnych obowiązuje cisza. Dlaczego? Bo to temat dla rządu bardzo niewygodny. Krajowe Składowisko Odpadów Promieniotwórczych w Różanie pęka w szwach i trzeba znaleźć nowe miejsce, tylko, że jest z tym ciągle spory problem. 

Do tej pory samorządy terytorialne były kuszone coroczną dopłatą z budżetu państwa w wysokości 400 proc. dochodów z tytułu podatku od nieruchomości znajdujących się na terenie gminy, ale nie większych niż 10,5 mln zł. Niestety, nie było i dalej nie ma chętnych na taką marchewkę. Tymczasem podpowiedź, jak sobie można poradzić z tym problemem właśnie nadchodzi z Finlandii, gdzie ma szansę powstać pierwsze na świecie stałe, głębokie składowisko geologiczne wypalonego paliwa jądrowego.

REKLAMA

Odpady radioaktywne, czyli fiński patent

Do końca czerwca br. Fiński Urząd ds. Bezpieczeństwa Radiacyjnego i Jądrowego ma wydać swoją ostateczną ocenę dla składowiska Onkalo, przeznaczonego dla odpadów jądrowych. Jeżeli będzie pozytywna, łatwiej będzie uzyskać pozwolenie na eksploatację i przyspieszy dalsze prace na rzecz tego składowiska odpadów, które rozpoczęto już w 2015 r.

Mamy nadzieję, że będziemy mogli rozpocząć działalność pod koniec tego roku lub, najprawdopodobniej, na początku przyszłego - stwierdził w rozmowie z agencją AFP Philippe Bordarier, dyrektor generalny operatora elektrowni jądrowych Teollisuuden Voima.

REKLAMA

To składowisko odpadów może sporo zmienić w energetyce jądrowej. Do tej pory wszak wypalone paliwo jądrowe przechowywane jest w tymczasowych składowiskach, których potencjał powoli się wyczerpuje. Nic więc dziwnego, że Finlandii teraz przypatruje się cały świat. Tego typu badania prowadzone były już w Szwecji, Kandzie, czy Stanach Zjednoczonych. Ale jeszcze nikt nie odważył się na tak odważny krok. 

Składowisko odpadów Onkalo położone jest w pobliżu elektrowni jądrowej Olkiluoto w Eurajoki, w południowo-zachodniej Finlandii. Wykuto je na głębokość 400–430 metrów, w podłożu skalnym liczącym 1,9 mld lat. I byłoby pierwszym na świecie działającym głębokim składowiskiem geologicznym, przeznaczonym do trwałego składowania odpadów radioaktywnych.

Są argumenty „za” i są też te „przeciw”

Jak miałoby wyglądać składowanie odpadów radioaktywnych po fińsku? Najpierw resztki jądrowe umieszczone mają być w odpornych na korozję miedzianych pojemnikach, które następnie bedą opuszczone do otworów składowiskowych, wywierconych bezpośrednio w podłożu skalnym. Potem dodatkowo każdy taki pojemnik z odpadami radioaktywnymi otoczy glina bentonitowa, która ma stanowić dodatkowo barierę ochronną.

Więcej o odpadach przeczytasz w Bizblog Spider’s Web:

REKLAMA

Do 2020 r. w Olkiluoto wydrążono około 10 km różnego rodzaju tuneli w podłożu skalnym. Podczas operacji ostatecznego składowania odpadów, w podłożu skalnym zostanie wydrążonych około 40 km nowych tuneli - czytamy na stronie spółki Posiva, głównego wykonawcy składowiska Onkalo.

Zwolennicy takiego rozwiązania podkreślają, że obecnie nie ma drugiego tak bezpiecznego rozwiązania długoterminowego dla odpadów radioaktywnych, które w ten sposób mogłoby przetrwać nawet 100 tys. lat. Ale nie brakuje też krytyków. Dla nich nadal niebezpieczeństwo korozji jest na pierwszym miejscu, a w tle ewentualne, niebezpieczne dla środowiska zmiany geologiczne.

REKLAMA
Michał Tabaka
Redaktor

Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA