REKLAMA

NBP zabrał głos w sprawie Glapińskiego. Robi się poważnie

Narodowy Bank Polski opublikował stanowisko dotyczące sprawozdania sejmowej Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej w sprawie Adama Glapińskiego. Bank centralny kwestionuje podstawy prawne postępowania i sposób prowadzenia prac komisji. W jego ocenie sprawozdanie nie powinno być podstawą uchwały o postawieniu prezesa NBP przed Trybunałem Stanu.

NBP zabrał głos w sprawie Glapińskiego. Robi się poważnie
REKLAMA

Stanowisko NBP odnosi się do sprawozdania z prac nad wnioskiem wstępnym o pociągnięcie Adama Glapińskiego do odpowiedzialności konstytucyjnej, opublikowanego jako druk sejmowy nr 3199 z 9 października 2026 r.

REKLAMA

Bank centralny przedstawia w komunikacie zastrzeżenia dotyczące zarówno samego prowadzenia postępowania, jak i oceny materiałów zgromadzonych przez komisję. Podtrzymuje również stanowisko, że zarzuty zawarte we wniosku wstępnym są nieuzasadnione.

NBP powołuje się na niezależność banku centralnego

Według NBP Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej nie powinna prowadzić postępowania wobec prezesa banku centralnego. Instytucja argumentuje, że jest ono niezgodne z zasadą niezależności banku centralnego i jego organów, wynikającą z Konstytucji RP oraz prawa Unii Europejskiej.

REKLAMA

W uzasadnieniu swojego stanowiska NBP przywołuje wyroki Trybunału Konstytucyjnego z 22 września 2006 r., 11 stycznia 2024 r. i 20 sierpnia 2024 r. Bank twierdzi również, że zwykła większość głosów w Sejmie nie wystarcza do ewentualnego pociągnięcia jego prezesa do odpowiedzialności konstytucyjnej.

– Przede wszystkim niezbędna byłaby wcześniejsza zmiana ustawy o Trybunale Stanu, aby doprowadzić jej przepisy do zgodności z Konstytucją RP oraz prawem Unii Europejskiej – czytamy w stanowisku NBP.

REKLAMA

W ocenie banku centralnego przewidziane w tej ustawie „zawieszenie w czynnościach” także nie dotyczy prezesa NBP. Instytucja powołuje się w tym zakresie m.in. na wyrok TK z 11 stycznia 2024 r.

Bank kwestionuje sposób prowadzenia postępowania

NBP zarzuca komisji, że nie odniosła się merytorycznie do argumentów banku, przedstawionych publicznie w 2024 r. Według instytucji argumenty te wskazują na brak uzasadnienia dla wszystkich zarzutów zawartych we wniosku wstępnym.

REKLAMA

Bank centralny określa komisję jako organ polityczny, w którym większość mają przedstawiciele koalicji rządzącej. Kwestionuje jej niezależność, bezstronność i przygotowanie eksperckie do dokonania ocen.

– Postępowanie dowodowe przeprowadzone przez Komisję Odpowiedzialności Konstytucyjnej zmierzało jedynie do potwierdzenia z góry założonych tez i osiągnięcia celu założonego jeszcze w ramach kampanii wyborczej do Parlamentu w 2023 r. – twierdzi NBP.

REKLAMA

Według banku postępowanie zakończono bez przekazania przez NBP materiałów źródłowych oraz bez efektywnego przesłuchania kluczowych świadków. Chodzi o dyrektorów banku centralnego, którzy – jak wskazano w komunikacie – nie mieli możliwości złożenia zeznań w zakresie informacji objętych tajemnicami.

Zdaniem NBP sprawozdanie nie powinno być podstawą uchwały Sejmu

Bank centralny kwestionuje także sposób wykorzystania zgromadzonych materiałów.

REKLAMA

– Sprawozdanie Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej zostało oparte o jednostronną, selektywną i stronniczą interpretację zgromadzonych materiałów – ocenia NBP.

Zarzuca komisji wybiórczy dobór zeznań. Wskazuje w tym na wypowiedzi osób, które według banku nie pracowały w NBP w okresie objętym ich zeznaniami lub pozostają z nim w otwartym konflikcie. W ocenie NBP prace komisji nie spełniały podstawowych zasad sprawiedliwości proceduralnej.

REKLAMA

Bank powołuje się również na raporty o konwergencji Komisji Europejskiej i Europejskiego Banku Centralnego. Jak argumentuje, wskazywano w nich nieprawidłowości ustrojowe dotyczące rozwiązań z zakresu odpowiedzialności konstytucyjnej.

W konkluzji NBP stwierdza, że sprawozdanie komisji nie powinno stanowić podstawy uchwały Sejmu o pociągnięciu Adama Glapińskiego do odpowiedzialności konstytucyjnej. Według banku nie może ono również doprowadzić do skutecznego wszczęcia postępowania przed Trybunałem Stanu.

Arek Braumberger
Redaktor

Szef redakcji Bizblog.pl. W mediach od 30 lat. Pisze o małym biznesie, podatkach i finansach osobistych. Do Spidersweb.pl przeszedł z Wirtualnej Polski, gdzie najpierw był szefem wydawców Money.pl, a potem zastępcą redaktora naczelnego. Pierwszą posadę w mediach dostał w „Gazecie Wyborczej”, pracował w „Pulsie Biznesu”, „Życiu”, miesięczniku „Pieniądz”, „Businessman Magazine”, Miesięczniku Finansowym „BANK”. W tym ostatnim był redaktorem prowadzącym kilku edycji prestiżowych raportów „Największe banki w Polsce“ oraz „IT@BANK”.

REKLAMA
REKLAMA