Po odrzuceniu wniosku niemal co druga osoba udaje się po pieniądze z szarej strefy. Polacy poszukują pomocy, jaką tylko mogą zdobyć, aby sfinansować codzienne potrzeby, takie jak wymiana sprzętu, remont czy poprawa domowego budżetu nawet jeżeli ona pochodzi od nielegalnych instytucji.

Według raportu Warsaw Enterprise Institute „Szara strefa w Polsce. Rynek pożyczek pozabankowych. Edycja 2” niemal połowa osób, które nie otrzymają pożyczki w żadnej legalnie działającej instytucji, jest skłonna szukać finansowania w szarej strefie.
Z tego samego raportu wynika, że w okresie od września 2025 do sierpnia 2026 roku instytucje pozabankowe udzieliły ponad 9,96 mln pożyczek o łącznej wartości około 24 mld zł. A popyt na finansowanie pozostaje wysoki. Z przywołanego w raporcie WEI badania wynika, że najczęściej wskazywanymi celami zaciągania pożyczek są wymiana sprzętu, niezbędny remont oraz poprawa domowego budżetu. Jednak największą determinację do zaciągania takich pożyczek wykazują osoby potrzebujące środków na leczenie, spłatę bieżących zobowiązań i wsparcie bliskich.
Osiem na dziesięć wniosków spotyka się z odmową
Pomimo rosnącej wartości udzielanych pożyczek dostęp do legalnego finansowania pozostaje ograniczony. Według danych ZPF i CRIF w ostatnich miesiącach odrzucano ponad 80 proc. wniosków pożyczkowych. Według autorów raportu jedną z przyczyn jest restrykcyjna ocena zdolności kredytowej oraz ograniczenia regulacyjne. Wartość niezrealizowanego finansowania szacuje się na około 11,8 mld zł.
W przypadku pilnych wydatków część osób będzie nadal szukać pieniędzy również poza legalnym rynkiem. Wysoki poziom odrzuceń pokazuje więc nie tylko skalę selektywności instytucji pożyczkowych, ale także skalę popytu – komentuje Wojciech Wyszomierski, analityk Warsaw Enterprise Institute.
Kiedy potrzeba okazuje się ważniejsza od ryzyka, klienci będą uciekać się do mniej bezpiecznych rozwiązań. W okresie od września 2025 do sierpnia 2026 roku w szarej strefie zawarto około 1,2 mln transakcji pożyczkowych o łącznej wartości ponad 5,3 mld zł. Jej udział w rynku pożyczek pozabankowych oszacowano na 19 proc. Skłonność do skorzystania z nielegalnego finansowania jest silnie uzależniona od celu pożyczki. Najwyższy odsetek, bo aż 72 proc., odnotowano wśród osób potrzebujących pieniędzy na wydatki zdrowotne. Na uregulowanie bieżących wydatków i pokrycie potrzeb bliskich wskazywało natomiast około 60 proc. badanych.
Więcej wpisów o rynku pożyczkowym
Szara strefa nie zapewnia ochrony nikomu
Skala szarej strefy oznacza, że duża liczba transakcji pożyczkowych zawierana jest poza systemem ochrony konsumentów. W przeciwieństwie do legalnie działających instytucji podmioty funkcjonujące poza prawem nie podlegają tym samym wymogom w zakresie oceny zdolności kredytowej, limitów kosztów finansowania czy zasad udzielania pożyczek.
Konsumenci mogą być tym samym narażeni na nieprzejrzyste warunki umów, nieproporcjonalnie wysokie koszty oraz niezgodne z prawem praktyki windykacyjne. Autorzy raportu zwracają uwagę na konieczność uwzględnienia tych zależności w pracach nad zmianą przepisów dotyczących kredytu konsumenckiego. Przeciwdziałanie szarej strefie będzie wymagało stworzenia warunków, w których potrzeby finansowe będą zaspokajane przez legalnie działające instytucje.