Rząd wypowiada wojnę patologiom wokół 1,5 proc. PIT. Nowe przepisy o działalności pożytku publicznego mają ukrócić dzisiejsze nadużycia. Za zbieranie pieniędzy dla podmiotów bez statusu grozić będą surowe kary, z wykreśleniem fundacji z KRS-u włącznie.

Rząd szykuje dużą reformę zasad działania organizacji pozarządowych. Zmiany mają ograniczyć nadużycia związane z przekazywaniem 1,5 proc. PIT, ale jednocześnie uprościć zdobywanie dotacji i ograniczyć ryzyko nadmiernych, uciążliwych kontroli. Projekt nowelizacji ustawy o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie jest na etapie prac rządowych.
Patologie organizacji pożytku publicznego
Gdzie są te patologie? Chodzi o używanie subkont, na które duże fundacje zbierają pieniądze z 1,5 proc. PIT dla konkretnych osób, np. potrzebujących leczenia, lub podmiotów bez statusu organizacji pożytku publicznego (OPP). Problem polega na tym, że pieniądze trafiają do fundacji, która nimi zarządza, a beneficjent może ponosić koszty obsługi. Pieniądze mogą zostać w organizacji zamiast trafić do potrzebujących.
Nowe przepisy mają zakazać zachęcania do przekazywania 1,5 proc. PIT na rzecz organizacji, które same nie mają statusu OPP, za pośrednictwem innej fundacji. Złamanie zakazu może oznaczać grzywnę, a Dyrektor Narodowego Instytutu Wolności będzie mógł wystąpić do sądu o wykreślenie organizacji z KRS-u. To poważna kara, bo może oznaczać utratę statusu OPP. Chodzi o ukrócenie obchodzenia zasad zbierania pieniędzy z podatków.
Zmieni się też sposób przechowywania i wydawania pieniędzy z 1,5 proc. PIT. Organizacje, które w ciągu roku otrzymają z tego źródła ponad 200 tys. zł, będą musiały trzymać te środki na osobnym rachunku bankowym. Projekt ma też ograniczyć przetrzymywanie dużych kwot na lokatach jako kapitału żelaznego. Bezpieczne lokowanie pieniędzy, np. w obligacje skarbowe, będzie dopuszczalne przejściowo, a wydatki administracyjne mają być "celowe i oszczędne".
Więcej o podatkach na Bizblog Spider's Web
Reforma ma też ułatwić organizacjom zdobywanie publicznych pieniędzy. Obok otwartych konkursów ofert pojawią się negocjacje przy specjalistycznych zadaniach oraz partnerstwa publiczno-społeczne, w których urząd i organizacja wspólnie przygotują projekt. Większa organizacja będzie mogła rozdzielać dotację na mniejsze granty dla lokalnych inicjatyw.
Mniej biurokracji
Ma być też mniej papierologii. Urzędy nie będą mogły żądać dokumentów, które już mają lub do których mają dostęp. Uproszczone formularze ofert i sprawozdań mają objąć także konkursy, w których wnioskowana dotacja nie przekracza 40 tys. zł. Członkowie organizacji społecznych zasiadający w komisjach konkursowych będą mieli możliwość zwrotu kosztów dojazdu.
A co z ochroną przed nadmiernymi kontrolami? Projekt przewiduje obowiązek uprzedzania o planowanej kontroli, jej długości oraz zakaz równoległego sprawdzania przez różne organy tego samego zakresu działalności. Zniknąć ma też obowiązek kupowania przez organizacje prywatnego ubezpieczenia NNW dla wolontariuszy zaangażowanych na jednorazowe akcje. Także osoby pomagające przez jeden dzień mają zostać objęte państwową ochroną na wypadek określonych zdarzeń.
Zmiany obejmą też sprawozdawczość finansową. Sprawozdanie merytoryczne OPP trzeba będzie sporządzić w ciągu trzech miesięcy od dnia bilansowego i zatwierdzić w ciągu sześciu miesięcy. Obowiązek publikacji na stronie internetowej obejmie tylko organizacje, które taką stronę prowadzą. Zasady rachunkowości będą musiały wyraźnie rozdzielać działalność odpłatną, nieodpłatną i gospodarczą takich organizacji.
Tematyką ekonomiczną zajmuje się od dziesięciu lat. Od 2014 do 2019 r. był dziennikarzem Money.pl, wcześniej współtworzył serwisy Mototok.pl i Biztok.pl w ramach Grupy O2, a następnie Wirtualnej Polski. W Bizblogu pisze o biznesie, prawie i podatkach.