Kobieta uważała, że skoro sama wychowuje dzieci, a mąż ma zakaz zbliżania się, należy jej się ulga. Skarbówka uznała, że nie spełnia warunków ustawowych i ulga jej nie przysługuje.

Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej wydał interpretację dotyczącą prawa do rozliczenia się jako osoba samotnie wychowująca dzieci za 2024 r. Sprawa dotyczy matki, która zapytała, czy może skorzystać z preferencji polegającej na podwójnym opodatkowaniu połowy dochodu. Skarbówka uznała jednak jej stanowisko za nieprawidłowe.
Kiedy można skorzystać z ulgi?
Kobieta była przekonana, że spełnia warunki do skorzystania z ulgi. Jak wskazywała, sama zajmuje się dziećmi, mąż nie mieszka z rodziną, nie wspiera jej w wychowaniu, a nawet ma zakaz zbliżania się. Uznała więc, że faktycznie jest samotną matką, a skoro to ona ponosi cały ciężar opieki, powinna mieć prawo do preferencyjnego rozliczenia.
Skarbówka spojrzała jednak na sprawę przez pryzmat przepisów ustawy o podatku dochodowym. Przypomniała, że prawo do ulgi przysługuje tylko osobom, które ustawa wymienia wprost. Chodzi o pannę lub kawalera, wdowę lub wdowca, rozwódkę lub rozwodnika, osobę z prawomocnie orzeczoną separacją, a także osobę, której małżonek został pozbawiony praw rodzicielskich albo odbywa karę więzienia.
Więcej w Bizblogu o podatkach:
Okazało się , ze kobieta nie mieściła się w żadnej z tych kategorii. Nadal formalnie pozostaje w związku małżeńskim, nie zapadł prawomocny wyrok rozwodowy ani orzeczenie o separacji. Ojciec dzieci nie został też pozbawiony władzy rodzicielskiej i nie przebywał w zakładzie karnym. To, zdaniem organu, przesądzało o braku prawa do ulgi.
Zamknięty katalog
Dyrektor KIS podkreślił, że katalog uprawnionych jest zamknięty i nie można go interpretować rozszerzająco. Oznacza to, że nawet trudna sytuacja życiowa, przemoc czy faktyczny rozkład pożycia nie wystarczą, jeśli nie towarzyszy im odpowiedni status prawny. Skarbówka wyjaśnia, że liczy się formalne potwierdzenie sytuacji przez sąd.
Skarbówka zaznaczyła, że samotne wychowywanie dzieci jest warunkiem koniecznym, ale niewystarczającym. Nawet jeśli matka faktycznie w 100 proc. zajmuje się dziećmi, najpierw musi należeć do jednej z ustawowych kategorii. Bez spełnienia tego warunku podmiotowego ulga nie przysługuje.
W praktyce oznacza to, że prawo do preferencji mogłoby powstać dopiero po prawomocnym rozwodzie, orzeczeniu separacji, pozbawieniu ojca praw rodzicielskich albo w razie odbywania przez niego kary pozbawienia wolności. Dopiero wtedy podatniczka uzyskałaby status wskazany w ustawie.



















