REKLAMA

Auto z zagranicy łatwiej sprowadzisz. No chyba że jest używane

Rząd wdroży cyfrowe świadectwa homologacji dla nowych aut, co ma uprościć ich rejestrację i import z UE. Cyfryzacja i ułatwienie formalności ominie jednak osoby sprowadzające używane samochody. W ich przypadku papierowe formalności pozostają bez zmian.

import samochodów papiery
REKLAMA

W wykazie prac legislacyjnych rządu pojawił się projekt ustawy, który ma dostosować polskie przepisy do unijnych zasad cyfrowego obiegu świadectw zgodności nowych pojazdów. Chodzi o dokument potwierdzający, że samochód, ciężarówka lub przyczepa spełnia wymagania techniczne. Zamiast papierowego formularza ma funkcjonować jego elektroniczna wersja, czyli eCoC.

REKLAMA

Rząd zaspał

Wprowadzana przez Ministerstwo Infrastruktury zmiana wynika z unijnego rozporządzenia, które przewiduje wspólny system wymiany danych o pojazdach. Papierowe świadectwa mają być uznawane tylko do końca listopada. Potem standardem w całej Unii będzie dokument elektroniczny. Rząd zaspał, czasu zostało niewiele, więc śpieszy się z przepchnięciem zmian w przepisach.

Brak pilnego wejścia w życie przepisów umożliwiających obsługę elektronicznych świadectw zgodności może bowiem spowodować m.in. utrudnienia w rejestracji nowych pojazdów - przyznaje wiceminister infrastruktury Stanisław Bukowiec.

REKLAMA

Więcej wiadomości na temat cyfryzacji

REKLAMA

Co poszło nie tak? Przepisy dotyczące eCoC były wcześniej częścią większego projektu. Ten jednak utknął w związku z koniecznością notyfikowania w Komisji Europejskiej rozwiązań dotyczących mikromobilności. Ministerstwo wyodrębniło więc pilne zmiany do osobnego projektu.

A co z importem indywidualnym?

Nowe zasady obejmą producentów samochodów osobowych, dostawczych i ciężarowych, a także przyczep czy naczep. Będą oni wystawiać elektroniczne świadectwa zgodności i przesyłać dane bezpośrednio do Centralnej Ewidencji Pojazdów. To właśnie CEP ma pełnić funkcję krajowego punktu, z którego informacje będą pobierać polskie urzędy i uprawnione instytucje z innych państw.

REKLAMA

Dla osoby kupującej nowe auto zmiany nie będą widoczne na pierwszy rzut oka, ale to może uprościć rejestrację auta. Zamiast dostarczać papierowe świadectwo z danymi technicznymi, właściciel będzie mógł oprzeć się na informacji zapisanej w systemie. Urzędnik pobierze ją z bazy, co ograniczy ręczne przepisywanie parametrów i ryzyko pomyłek. Zniknie też problem zgubienia oryginału dokumentu.

Nadziei na ulgę w urzędowej mitrędze nie powinni jednak sobie robić kierowcy planujący sprowadzenie używanego auta z Unii Europejskiej. Tu żadnej rewolucji nie będzie i wciąż będzie królował papier. Nowe zasady dotyczą wyłącznie fabrycznie nowych pojazdów, a podstawą do zarejestrowania w Polsce auta z drugiej ręki pozostaje fizyczny, papierowy dowód rejestracyjny wydany w kraju poprzedniej rejestracji.

Jacek Bereźnicki
Redaktor

Tematyką ekonomiczną zajmuje się od dziesięciu lat. Od 2014 do 2019 r. był dziennikarzem Money.pl, wcześniej współtworzył serwisy Mototok.pl i Biztok.pl w ramach Grupy O2, a następnie Wirtualnej Polski. W Bizblogu pisze o biznesie, prawie i podatkach.

REKLAMA
REKLAMA