Widzieliście, co się stało z cenami alkoholu i papierosów? To dla waszego dobra – twierdzi rząd
Wrócił stary podatek VAT, a zeszłoroczne zapasy wyprzedano. Do tego wszystkiego doszła wyższa akcyza. W efekcie ceny na sklepowych półkach znowu wyraźnie poszły w górę. Na chipsach czy orzeszkach ziemnych różnica sięga nawet 2 zł. Butelka wódki zdrożała jeszcze bardziej. Od wprowadzenia podatku cukrowego różnica na jednej butelce może sięgać 10 zł.

Politycy trąbią, że inflacja w Polsce wyhamowała i teraz będzie tylko lepiej. Bankierzy mówią, że WIBOR spada, więc i sytuacja kredytobiorców hipotecznych powinna się poprawiać. A z drugiej przy kasach sklepowych z tygodnia na tydzień wydajemy coraz więcej. Po powrocie starych stawek VAT, wprowadzeniu nowej akcyzy i wypełnieniu magazynów noworocznym asortymentem odczujemy to jeszcze bardziej.
W porównaniu z początkiem stycznia chipsy, orzeszki i batony zdrożały o 1-2 zł. A to dopiero początek. Ceny będą dalej systematycznie się piąć, aż do kulminacji tuż przed Wielkanocą (9 kwietnia).
W najbliższych miesiącach ceny nadal będą rosły, chociaż zapewne wolniej niż ostatnio. I to jest, moim zdaniem, dobra wiadomość dla konsumentów. Nie spodziewam się teraz gwałtownego przyśpieszenia wzrostów cen - twierdzi Marcin Luziński, ekonomista z Santander Bank Polska.
Akcyza szarpnęła ceną wódki i papierosów
Wśród najbardziej drożejących kategorii pierwszego miesiąca 2023 r. były bezsprzecznie alkohol i papierosy. Wszystko za sprawą wyższej o 5 proc. akcyzy na piwo, wino, alkohol etylowy i napoje fermentowane. Z kolei na wyroby tytoniowe akcyza od nowego roku urosła o 10 proc.
W efekcie w sklepie monopolowym rachunki są już znacznie wyższe niż parę tygodni temu. Za pół litra wódki Soplica Orzech Laskowy (32 proc.) trzeba zapłacić od 31,99 do ponad 37 zł. W stosunku do 2020 r. to podwyżka od blisko 7 do 12 zł za taką butelkę. Pierwszy wzrost cen przyniósł podatek cukrowy, który uderzył w mniejsze butelki. Teraz w te większe trafiławyższa akcyza.
Pół litra wódki Żołądkowej Gorzkiej De Luxe w 2021 r., jeszcze przed wejściem w życie cukrowej daniny, kosztowało mniej niż 21 zł. Obecnie najniższa cena waha się między 28,99 a 29,90 zł. Inny przykład: wódka Żubr. Jeszcze nie tak dawno półlitrowa butelka kosztowała w granicach 22 zł, obecnie ok. 30 zł. W przypadku papierosów do każdej starej ceny paczki najlepiej doliczyć 1-2 zł. Marlboro Red Box niedawno kosztowały 17,99, a teraz już 18,99 zł.
Polacy nie przestaną pić alkoholu przez wyższe ceny
Żeby było wszystko jasne: wyższa akcyza wcale nie jest dla większych wpływów do budżetu państwa. Podatek poszedł w górę z troski o nasze zdrowie.
Podwyższenie stawek akcyzy na tytoń do palenia, papierosy oraz cygara i cygaretki, począwszy od 2023 r., ma przede wszystkim ograniczyć spożycie ww. wyrobów przez konsumentów, w tym szczególnie przez osoby nieletnie – czytamy w uzasadnieniu stosownej ustawy.
Podobne przesłanie stało za wprowadzeniem w życie podatku cukrowego. Ale wyższe ceny alkoholu nie skłaniają Polaków do mniejszych zakupów. Statystyka jest bezlitosna. Jeszcze w 2020 r. wydaliśmy 40 mld zł na alkohol w ciągu roku. W 2021 r. prawie 45 mld zł. Od października 2021 r. do września 2022 r. według NielsenIQ wydaliśmy na ten cel 46 mld zł. Warto w tym miejscu przypomnieć, że koszt programu Rodzina 500+, już po rozszerzeniu na pierwsze dziecko, to ok. 41 mld zł.
Dziennikarz serwisu Bizblog.pl. Zawodowo pisze już od ćwierć wieku. Dawniej m.in. Goniec Górnośląski, Dziennik Zachodni, Magazyn Gospodarczy „Fakty”. Współpracował m.in. z Miesięcznikiem Finansowym „Bank”. Zajmuje się głównie sprawami gospodarczymi - z obszaru energetyki i jej transformacji. Pisze o górnikach, hutnikach, energetykach, odnawialnych źródłach energii, a także o polityce jądrowej, czy przyszłej strategii wodorowej. Nie obce mu są też tematy związane ze skutkami biznesowymi następujących już zmian klimatu. Specjalizuje się również w kwestiach związanych z usytuowaniem prawnym tak marihuany rekreacyjnej, jak i jej medycznej odmiany.