REKLAMA

Trzęsienie ziemi w szkołach. Nauczyciele ruszą w teren

Patrzę na liczby i trudno się dziwić, że MEN szuka nowego rozwiązania. Niemal 372 tys. uczniów ma już orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego, a ponad trzy czwarte z nich uczy się w zwykłych szkołach lub placówkach integracyjnych. Resort chce więc wykorzystać specjalistów ze szkół specjalnych do wspierania nauczycieli tam, gdzie problemy pojawiają się na co dzień.

szkola reforma demografia

W wykazie prac legislacyjnych rządu pojawił się projekt zmian w Prawie oświatowym. Resort edukacji chce stworzyć podstawę dla Specjalistycznych Centrów Wspierających Edukację Włączającą. Chodzi o to, by szkoły specjalne mogły dodatkowo pomagać placówkom z radzeniem sobie z dziećmi wymagającymi szczególnego wsparcia.

Nowe zadania szkół

Powodem tych zmian jest rosnąca liczba takich uczniów. MEN tłumaczy, że w roku szkolnym 2024/2025 udzielono ponad 4,3 mln różnych form pomocy psychologiczno-pedagogicznej, a w roku 2025/2026 niemal 372 tys. uczniów miało orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego. Resort Barbary Nowackiej wyjaśnia, że ponad 77 proc. z nich uczy się w placówkach ogólnodostępnych lub integracyjnych.

Jak ma to działać? Nowe centra mają przede wszystkim wspierać nauczycieli tam, gdzie pracują, a nie tylko podczas ogólnych szkoleń. SCWEW będzie pomagać w rozpoznawaniu potrzeb uczniów i usuwaniu przeszkód utrudniających naukę. Nauczyciele będą mogli korzystać z doradztwa i wzajemnych konsultacji, a także z pomocy przy doborze specjalistycznego sprzętu potrzebnego uczniom.

Powiat będzie odpowiadał za zapewnienie takiego wsparcia szkołom i przedszkolom na swoim terenie. Wyznaczona placówka specjalna zachowa swoje dotychczasowe zadania, a jednocześnie wykorzysta wiedzę pracujących w niej specjalistów. A co jeśli dany powiat nie ma odpowiedniej placówki? W takim wypadku będzie mógł zawrzeć porozumienie z innym samorządem albo zlecić zadanie wybranej placówce.

Więcej wiadomości na temat szkoły można przeczytać poniżej:

Nowe centra mają też wypożyczać potrzebny sprzęt i współpracować z poradniami psychologiczno-pedagogicznymi oraz innymi instytucjami. MEN dodaje, że możliwe będzie tworzenie centrów ponadregionalnych, zajmujących się między innymi wsparciem uczniów z niepełnosprawnościami wzroku lub słuchu. Całą sieć ma koordynować centrum utworzone w strukturach Ośrodka Rozwoju Edukacji.

Skąd wziąć na to pieniądze?

MEN uspokaja, że zmiany te będą wprowadzane stopniowo. W latach 2027–2028 powiaty nie będą jeszcze musiały prowadzić SCWEW, a wwparcie ma w tym czasie zapewniać 190 centrów utworzonych wcześniej z unijnych funduszy FERS. Od 1 stycznia 2029 r. program będzie już obowiązkowe dla każdego powiatu. W całym kraju ma działać co najmniej 380 centrów, a docelowo ich liczba ma wzrosnąć do 600.

A co z finansowaniem? W 2027 roku 190 centrów ma otrzymywać dotację celową z budżetu państwa, a koszt działania jednego oszacowano na około 142 tys. zł rocznie. Od 2028 r. środki na SCWEW mają być uwzględniane w ogólnej kwocie potrzeb oświatowych samorządów. Docelowo jedna placówka ma mieć około 340 tys. zł rocznie.

Zmiany obejmą pięć ustaw, w tym Prawo oświatowe, Kartę Nauczyciela oraz przepisy dotyczące finansowania i informacji oświatowej. Powstanie formalna definicja SCWEW i zasady ich działania, a w rejestrach pojawią się dane o udzielanym wsparciu. Rozszerzony zostanie też zakres danych gromadzonych w systemach oświatowych, m.in. o informacje dotyczące nauczycieli i rodziców.

Jacek Bereźnicki
Redaktor

Tematyką ekonomiczną zajmuje się od dziesięciu lat. Od 2014 do 2019 r. był dziennikarzem Money.pl, wcześniej współtworzył serwisy Mototok.pl i Biztok.pl w ramach Grupy O2, a następnie Wirtualnej Polski. W Bizblogu pisze o biznesie, prawie i podatkach.