Drugiego takiego salonu w Polsce nie ma. 1000 aut, 30 marek, tysiące odwiedzających klientów
Klienci Carsmile’a mogą już wybierać spośród ponad tysiąca aut trzydziestu marek. Z tej okazji twórcy motostartupu postanowili uchylić rąbka tajemnicy i pokazać, jak sprzedają auta przez internet.
Gdy zaczynali, branża ich wyśmiała. Teraz nawet bardzo znana marka samochodów chce być jak startup z Warszawy
Koronawirus przejechał się po branży moto niczym Elon Musk cybertruckiem po Malibu. Branża głośno zawodzi, licytując się na spadki, a eksperci dolewają benzyny do ognia, roztaczając kasandryczne wizje. Jednym z niewielu wyjątków, i to nie tylko w skali Polski, który nie ma powodów do narzekań, jest sprzedający auta przez internet stołeczny Carsmile. Pomyśleć, że gdy startowali dwa lata temu branża patrzyła na nich jak na raroga. „Chcecie sprzedawać samochody przez internet? Naprawdę?” – dopytywano.
Polakom trzeba więcej nowych aut. Pojawią się dopłaty do zakupu i nieoprocentowane kredyty?
Drugi etap odmrażania gospodarki sprawił, że wielu Polaków wróciło już do pracy. Czym mają do niej dojechać, skoro GIS zaleca unikanie komunikacji publicznej? Kryzys wywołany epidemią to dobry moment, aby wrócić do tematu dotacji do samochodów i objąć nimi nie tylko elektryki, ale też nowoczesne samochody z silnikami spalinowymi – podpowiada Carsmile. Inny pomysł to stymulacja popytu przez wprowadzenie odroczonej płatności za samochód i nieoprocentowanych kredytów.