Skarbówka straszy restauratorów. Amrest: działamy zgodnie z prawem
Awantura trwa. Najpierw franczyzobiorcy dostali interpretację mówiące, że mogą stosować 5 proc. stawkę VAT, potem minister finansów wydał interpretację ogólną, mówiącą, że jednak powinni odprowadzać 8 proc. I do tego żąda oddania pieniędzy wstecz. Sami ajenci McDonald’s mogą być na tym stratni ponad 130 mln zł.
Restauratorzy przesłuchiwani jak gangsterzy. Skarbówka domaga się milionów
Cała sytuacja mogłaby być nawet zabawna, gdyby nie to, że może za sobą pociągnąć bankructwa wielu przedsiębiorców. Fiskus chce, by restauratorzy oddali mu, jego zdaniem, zaległy VAT. Problem w tym, że w momencie sprzedaży stawka tego podatku miała być inna, niższa o 3 punkty procentowe. Właściciele restauracji są więc ścigani za pieniądze, których nie dostali od klientów. Czasami w bardzo nieprzyjemny sposób.