Zamówiłem Ubera, by sprawdzić, jak działają nowe przepisy. Kierowca obraził się na mnie po pierwszym pytaniu
Przepisy ochrzczone mianem „lex Uber” weszły w życie 1 stycznia 2020 r. Zgodnie z nimi kierowcy wożący nas za mieście za pieniądze powinni mieć teraz licencje, takie jak taryfiarze,, a ich samochody powinny być zarejestrowane jako taksówki, mieć koguty na dachu, naklejki z nazwą korporacji i kasy fiskalne. W ostatniej chwili udało się na szczęście przepchnąć rozporządzenia o zastąpieniu taksometru aplikacją.
Kierowcy Ubera i Bolta mają zostać taksówkarzami, ale nikt nie wie jak. Idzie lex Uber, będzie bałagan
Takiego bałaganu po uchwaleniu nowelizacji ustawy transportowej nikt się chyba nie spodziewał. Rząd, idąc na rękę środowiskom taksówkarskim, nakazał wszystkim kierowcom posiadanie licencji taksówkarskich. Problem w tym, zasady uzyskiwania tych licencji ulegną zmianie. Zmienią się też wzory dokumentów. Jak będą wyglądać nowe? Na niespełna półtora miesiąca przed wejściem w życie lex Uber, to bardzo dobre pytanie.
Licencje taxi to pic na wodę? Wielki przekręt w Londynie, takie mogą być skutki uboczne ekspansji Ubera
Płacisz, masz – tak można skwitować proceder, który na szeroką skalę kwitł w stolicy Wielkiej Brytanii. Śledztwo przeprowadzone przez BBC pokazało, że licencje taksówkarską można było zdobyć, wyciągając z kieszeni przeciętną tygodniówkę. Znajomość miasta i umiejętność posługiwania się płynnym angielskim okazywały się wtedy zbędne.