Patent na niepłacenie mandatów drogowych. Jak Polacy już go poznają, rząd znajdzie się w opałach
Gdy rząd ogłaszał w ubiegłym roku wprowadzenie nowego taryfikatora, kierowcy łapali się za głowy i portfele, skowycząc o parapodatku, którym premier Morawiecki uderza w biednych zmotoryzowanych. Ach, gdyby tylko ktoś wpadł na pomysł, w jaki sposób można uniknąć nowej daniny. Ze statystyk wynika, że przeciętny Polak nie podołał tej łamigłówce. Budżet wzbogacił się o grubo ponad miliard złotych.
Gwałtowny wzrost mandatów za prędkość. Zaczynam podejrzewać, że to tylko skok na naszą kasę
Za każdym razem, gdy politycy mówią o konieczności stawiania fotoradarów i podnoszenia mandatów, Polacy dzielą się na dwa fronty. Część kierowców mówi, że chodzi wyłącznie o wpływy do budżetu, reszta chwali, że zwiększy to nasze bezpieczeństwo. Ja byłem w tej drugiej grupie. Do teraz.
Na polskich kierowców działa tylko fotoradar, nie musi nawet być włączony. Poproszę o więcej, dużo więcej
Liczba kierowców łamiących ograniczenie prędkości na Moście Poniatowskiego w Warszawie spadła o połowę, a łamiących limit o co najmniej 50 km/h aż o 95 proc. Fotoradary, które wzbudziły falę komentarzy w internecie za sprawą swojej kontrowersyjnej lokalizacji, właśnie udowodniły, jak bardzo są potrzebne, a one nawet jeszcze nie zaczęły działać. Widzicie, potrzebujemy takich urządzeń o wiele więcej, głównie przed większością przejść dla pieszych.
Kierowcy, niedługo nie poszalejecie w Warszawie. Odcinkowy pomiar prędkości coraz bliżej
To nie zwykły fotoradar, przy którym wystarczy na moment zwolnić, a potem znowu ogień. Odcinkowy pomiar prędkości to prawdziwa zmora polskich kierowców z chyba najliczniejszej grupy „szybko, ale bezpiecznie”. Na razie takich instalacji jest w Polsce jak na lekarstwo, ale niedługo OPP powstanie na ekspresówkach S8 i S2 w Warszawie.
Na polskich drogach pojawi się więcej fotoradarów. Zmierzą nie tylko w prędkość
Inspekcja Transportu Samochodowego twierdzi, że fotoradar zmniejsza liczbę wypadków drogowych. Dlatego urządzeń śledzących poczynania kierowców na polskich drogach ma być więcej. To pułapka nie tylko dla tych, którym zbyt często noga ciąży nad pedałem gazu.