REKLAMA

Ta usługa BIK jest super, ale uważam, że powinna być za darmo. Właśnie trwa promocja 0 zł

Biuro Informacji Kredytowej udostępniło Alerty BIK za 0 zł na 90 dni. Oferta jest ograniczona czasowo i nie obejmuje wszystkich klientów. Sprawdziłem więc, kto może z niej skorzystać, jak ją uruchomić i czy po trzech miesiącach trzeba pamiętać o wyłączeniu usługi.

Ta usługa BIK jest super, ale uważam, że powinna być za darmo. Właśnie trwa promocja 0 zł

Akcja rozpoczęła się 14 sierpnia i potrwa do 31 sierpnia 2026 r. Jest skierowana do osób, które obecnie nie mają aktywnych Alertów BIK ani pakietu zawierającego tę usługę. Dotyczy zarówno nowych, jak i obecnych klientów BIK.

Jak skorzystać z Alertów BIK za 0 zł?

Jeżeli nie mamy jeszcze konta w BIK, trzeba najpierw założyć je na stronie bik.pl. Osoby, które konto już mają, powinny się po prostu zalogować. Następnie trzeba aktywować ofertę Alertów BIK za 0 zł w czasie trwania akcji, czyli najpóźniej 31 sierpnia. Od momentu aktywacji usługa będzie działała przez 90 dni.

Z oferty mogą skorzystać również osoby, którym Alerty BIK albo pakiet zawierający tę usługę wygasną do końca sierpnia. BIK dopuszcza także klientów, którzy mają obecnie możliwość wznowienia usługi.

Nie skorzystają natomiast osoby, które już mają aktywne Alerty lub korzystają z pakietu, w którym Alerty są zawarte. Nie jest to więc dodatkowe 90 darmowych dni dla wszystkich dotychczasowych użytkowników.

Po co właściwie włączać Alerty BIK?

Alerty mają ostrzegać, gdy nasze dane są wykorzystywane w sytuacji mogącej oznaczać próbę wyłudzenia. BIK wskazuje m.in. wniosek o kredyt lub pożyczkę, zakupy z odroczoną płatnością czy próbę podpisania umowy z operatorem telefonii komórkowej.

Jeżeli system odnotuje takie zdarzenie, użytkownik otrzyma SMS. Po zalogowaniu na konto BIK może sprawdzić więcej informacji na temat tego, co się wydarzyło i co powinien zrobić dalej. Usługa obejmuje również monitoring danych pod kątem ich ujawnienia w darknecie.

Warto pamiętać, że dane, które wyciekły z różnych baz – także te dotyczące zdrowia – mogą zostać wykorzystane przez oszustów w działaniach socjotechnicznych – mówi Mariusz Cholewa, prezes zarządu BIK.

Sam Alert nie oznacza oczywiście, że BIK zablokuje każdą próbę oszustwa. Jego główna zaleta jest inna: możemy szybko dowiedzieć się, że ktoś próbuje wykorzystać nasze dane i odpowiednio zareagować.

Jest jeszcze Zastrzeż PESEL. I to za darmo

Przy okazji Alertów BIK warto przypomnieć o drugim ważnym i darmowym zabezpieczeniu przed wyłudzeniami. Numer PESEL można zastrzec w aplikacji mObywatel. Od 1 czerwca 2024 r. instytucje finansowe mają obowiązek sprawdzać jego status m.in. przed zawarciem umowy kredytu lub pożyczki. Jeśli PESEL jest zastrzeżony, taki mechanizm ma chronić nas przed zaciągnięciem zobowiązania przez osobę posługującą się naszymi danymi.

Co ważne, jeśli instytucja finansowa udzieliłaby pożyczki mimo zastrzeżonego w chwili zawarcia umowy numeru PESEL, nie może później dochodzić od ofiary należności wynikających z takiego zobowiązania.

Zastrzeżenie PESEL i Alerty BIK nie są jednak dokładnie tym samym. Pierwsze rozwiązanie przede wszystkim blokuje możliwość wykonania określonych czynności z wykorzystaniem naszego numeru. Alerty mają natomiast powiedzieć nam, że ktoś naszych danych próbuje użyć, a dodatkowo obejmują m.in. monitoring darknetu.

Dlatego potraktowałbym je jako dwa uzupełniające się zabezpieczenia. Z tym że jedno z nich możemy mieć za darmo bez żadnego ograniczenia do 90 dni.

Co stanie się po 90 dniach?

Tu dochodzimy do mniej atrakcyjnej części oferty BIK. Darmowe Alerty są darmowe tylko przez trzy miesiące. Po 90 dniach usługa wygaśnie. Nie przejdzie automatycznie na wariant płatny i BIK nie zacznie sam pobierać pieniędzy. Jeżeli będziemy chcieli nadal korzystać z Alertów, trzeba będzie osobno zdecydować o wykupieniu usługi.

Nie trzeba więc zapisywać w kalendarzu daty anulowania promocji ani szukać ukrytego przycisku rezygnacji. Po trzech miesiącach Alerty po prostu przestaną działać. I wtedy każdy będzie musiał odpowiedzieć sobie na pytanie, czy za dodatkową warstwę ochrony chce już płacić. Zastrzeżenie numeru PESEL pozostaje bezpłatne.

Arek Braumberger
Redaktor

Szef redakcji Bizblog.pl. W mediach od 30 lat. Pisze o małym biznesie, podatkach i finansach osobistych. Do Spidersweb.pl przeszedł z Wirtualnej Polski, gdzie najpierw był szefem wydawców Money.pl, a potem zastępcą redaktora naczelnego. Pierwszą posadę w mediach dostał w „Gazecie Wyborczej”, pracował w „Pulsie Biznesu”, „Życiu”, miesięczniku „Pieniądz”, „Businessman Magazine”, Miesięczniku Finansowym „BANK”. W tym ostatnim był redaktorem prowadzącym kilku edycji prestiżowych raportów „Największe banki w Polsce“ oraz „IT@BANK”.