Zaostrza się rywalizacja w świecie chmurowych baz danych. Tym razem poszło o rekordową dynamikę wzrostu Databricks. Szef Snowflake'a chciałby poznać stojące z nią szczegóły.

X (dawny Twitter) to wciąż niezwykle unikalne medium (anty)społecznościowe. Właśnie tam spotykają się politycy i szefowie największych firm. Gdzie indziej moglibyśmy być świadkami sporu na linii: Sridhar Ramaswamy (szef Snowflake’a) i Ali Ghodsi (szef Databricks). Obie firmy to bezpośredni konkurenci na polu dostarczania baz danych chmurze do korporacji.
Na początku Sridhar wyłożył kawę na ławę, prosząc Databricks o podanie szczegółów, stojących za wzrostem przychodów o ponad 80 proc. rok do roku. Databricks wciąż jest bowiem w prywatnych rękach, więc nie musi się dzielić informacjami, tak jak robi to notowany na giełdzie Snowflake.
Ramaswamy zapytał, czy po wyłączeniu tzw. przychodów przelotowych z inferencji ta dynamika nie spadłaby do 65 proc. Co to przelotowe inferencje? To pieniądze, które platforma pobiera od klientów za korzystanie z modeli AI i przekazuje dalej ich twórcom. To, czy księguje się je brutto, czy netto, może mocno wpłynąć na wyniki firmy.
Sridar chciał poznać inne wskaźniki, m.in. te, których wymaga się od spółek notowanych publicznie. Co dostał w odpowiedzi?
Ghodsi nie odpowiedział na żadne z pytań
Napisał natomiast, że nie powinni się kłócić, bo firmy się uzupełniają. Zasugerował, że Snowflake powinien kupować tokeny przez Databricks, aby uzyskać dostęp do modeli od OpenAI, Anthropic, Google’a. Ghodsi pochwalił się też, że dzięki wykorzystaniu Unity AI Gateway (narzędzia do routingu zapytań, budżetów i kontroli dostępu) większość klientów obniżyła wydatki na tokeny o ok. 30 proc., choć sam liczba tokenów wrosła. Wpis zakończył pytaniem o szybki prototyp.
Ramaswamy odpowiedział z ironią: "Hojnie. Pytałem o przychody, nie chciałem się do nich dokładać".
O co tak naprawdę spierają się szefowie?
Databricks ogłosił w sierpniu, że jego roczny przychód przekroczył 7 mld dol. Firma zebrała 5 mld dol. przy wycenie 190 mld dol. i pochwaliła się dodatnim cash flow. Segment baz danych przekroczył 1,5 mld dol., a Lakebase (baza danych dla agentów AI) ponad 100 mln dol. Snowflake odpowiada własną platformą Cortex.
Za żartami kryje się poważne pytanie, które dotyczy całego rynku prywatnych firm AI: ile informacji muszą dawać inwestorom, żeby dało się ocenić trwałość błyskawicznego wzrostu, opłacalność AI i drogę do zysku? Problem mają z tym również tacy giganci jak Google i Amazon.
Dyżurny spec Bizbloga od startuperii, botów, kryptokasy i wszelakich fanaberii szejków. Specjalista nowych technologii z doświadczeniem ze starych mediów. Zajmuje się opisywaniem sukcesów i porażek startupów, rozwojem rynku kryptowalut i cyfrowych finansów. Autor dwóch książek „Bitcoin. Złoto XXI wieku” i „Polski e-sport”. Publikował w „Pulsie Biznesu” i „Gazecie Wyborczej”, w „CD-Action”, „Newsweeku”, „Gościu Niedzielnym” i „Wprost”. Współtworzył Sondę 2. Uczestnik Intel Extreme Master 2021, komentował wydarzenia technologiczne dla TVN, Polsatu i Tok FM. Teraz krąży gdzieś między Rijadem a Abu Zabi.