Rząd szykuje zmiany w przepisach dotyczących ochrony przed mobbingiem, upraszczając definicję i porządkując obowiązki pracodawców. Jednocześnie zaskakująco obniżył minimalne zadośćuczynienie do 6-krotności płacy minimalnej, wyraźnie osłabiając wysokość rekompensat dla pracowników.

Rząd szykuje ważne zmiany w ochronie pracowników przed mobbingiem. Stały Komitet Rady Ministrów przyjął projekt, który upraszcza przepisy i ma ułatwić dochodzenie roszczeń. Niestety mocno obniżono wysokość minimalnego zadośćuczynienia, co już wywołuje dyskusje. Teraz projekt trafi pod obrady rządu, a później do Sejmu.
Co to jest mobbing?
Przede wszystkim nowa definicja mobbingu ma być prostsza i mniej uznaniowa. Za mobbing będzie uznawane powtarzające się lub stałe zachowania naruszające godność pracownika. Ich źródłem mogą być zarówno przełożeni, jak i współpracownicy czy podwładni. Z przepisów usunięto wymóg powtarzalności takich czynów.
Projekt zakłada, że mobbing może przyjmować formę fizyczną, werbalną lub pozawerbalną. Co ważne, nie będzie trzeba udowadniać, że sprawca działał celowo albo że pracownik odniósł konkretny uszczerbek, na przykład zdrowotny. W katalogu znalazło się też nakłanianie innych osób do takich zachowań, co ma mocno utrudnić unikanie odpowiedzialności przez inspiratorów mobbingu.
Wiadomości z rynku pracy przeczytacie w tych tekstach:
Niestety wprowadzono dużą zmianę w wysokości minimalnego zadośćuczynienia. Rząd obniżył je aż o połowę – z 12-krotności do 6-krotności płacy minimalnej. W przyszłym roku będzie to niecałe 29 tys. zł. To znacząca zmiana na niekorzyść pracowników, której uzasadnienie nie zostało jednak szczegółowo wyjaśnione.
Nowe obowiązki pracodawców
Pracodawcy otrzymają nowe obowiązki. Mają jasno opisać procedury antymobbingowe w regulaminie pracy lub obwieszczeniu oraz realnie je stosować. Obejmuje to działania profilaktyczne, monitorowanie sytuacji, szybkie reagowanie na sygnały i zapewnienie wsparcia osobom pokrzywdzonym. Bez tego narażą się na odpowiedzialność.
Projekt przewiduje też zmiany w odpowiedzialności cywilnej. Pracodawca będzie mógł uniknąć zapłaty zadośćuczynienia, jeśli udowodni, że rzetelnie realizował swoje obowiązki zapobiegawcze i że mobbing nie został dokonany przez osobę działającą w jego imieniu. W takim przypadku roszczenia będą kierowane bezpośrednio wobec sprawcy.
Warto zwrócić uwagę, że odpowiedzialność osobista sprawcy nie wyklucza odpowiedzialności pracodawcy. Oznacza to, że w niektórych sytuacjach obie strony mogą odpowiadać równolegle. Ważną nowością jest też to, że sąd będzie z urzędu badał, czy poza mobbingiem nie naruszono innych dóbr osobistych pracownika, który nie będzie musiał samodzielnie wskazywać wszystkich możliwych naruszeń.







































