Piętnaście lat to w podatkach cała epoka. Zmieniają się przepisy, urzędnicy i sądy, ale niektóre sprawy potrafią ciągnąć się niemal bez końca. Przedsiębiorca od lat walczy z fiskusem o akcyzę za olej napędowy kupiony jeszcze w 2011 r. NSA właśnie uchylił niekorzystny dla niego wyrok, więc sprawa po raz kolejny wróci do sądu niższej instancji.

Naczelny Sąd Administracyjny dał przedsiębiorcy kolejną szansę w wieloletnim sporze z fiskusem o akcyzę za olej napędowy z 2011 roku. Sprawa, która od lat krąży między organami podatkowymi i sądami, po raz kolejny wróci do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie. Tym razem powodem jest wyrok NSA, który uchylił poprzednie, niekorzystne dla podatnika rozstrzygnięcie.
Paliwo z niepewnego źródła
Historia zaczęła się od decyzji Izby Administracji Skarbowej, która uznała, że pewien mężczyzna (jego dane nie są ujawnione) powinien zapłacić akcyzę za paliwo kupowane w 2011 roku. Skarbówka uznała, że olej napędowy pochodził z niepewnego źródła, a podatek nie został zapłacony na wcześniejszych etapach obrotu. Przedsiębiorca nie zgadzał się z takim stanowiskiem i rozpoczął sądową walkę o swoje racje.
Początkowo wydawało się, że sprawa zakończy się korzystnie dla mężczyzny. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie uchylił decyzję skarbówki i przyznał rację przedsiębiorcy. Fiskus nie zgodził się jednak z tym rozstrzygnięciem i złożył skargę kasacyjną do NSA. Sprawa trafiła więc do sądu drugiej instancji, który wskazał błędy w poprzednim wyroku.
Naczelny Sąd Administracyjny uchylił pierwszy wyrok WSA, uznając, że sąd niższej instancji nie przeanalizował sprawy w wystarczający sposób. Wskazano między innymi na problemy związane z oceną dowodów oraz procedurą ich wykorzystania. Po tym rozstrzygnięciu sprawa ponownie trafiła do WSA w Szczecinie, który musiał jeszcze raz zbadać argumenty obu stron.
Nowy wyrok, inna decyzja
Przy ponownym rozpoznaniu sprawy sąd zmienił swoje wcześniejsze stanowisko i oddalił skargę przedsiębiorcy. WSA uznał wtedy, że organy podatkowe miały podstawy, by domagać się zapłaty akcyzy. Sąd przyjął, że termin przedawnienia zobowiązania został skutecznie zawieszony w związku z wszczęciem postępowania karnoskarbowego.
Mężczyzna nie zaakceptował tego rozstrzygnięcia i ponownie zwrócił się do NSA. Tym razem sąd kasacyjny przyznał mu rację. W wyroku z 5 sierpnia NSA uchylił w całości orzeczenie WSA w Szczecinie z zeszłego roku i skierował sprawę do ponownego rozpoznania przez ten sam sąd.
Dla przedsiębiorcy oznacza to wygraną na obecnym etapie postępowania, ale wszystko zaczyna się od początku. Sprawa wraca do sądu pierwszej instancji, który po raz kolejny będzie musiał przeanalizować całą historię i wydać nowy, już trzeci wyrok. Tym razem WSA będzie związany wskazówkami przekazanymi przez NSA.
Tematyką ekonomiczną zajmuje się od dziesięciu lat. Od 2014 do 2019 r. był dziennikarzem Money.pl, wcześniej współtworzył serwisy Mototok.pl i Biztok.pl w ramach Grupy O2, a następnie Wirtualnej Polski. W Bizblogu pisze o biznesie, prawie i podatkach.