REKLAMA

Czeski Bank Narodowy ma problem. Jutro decyzję podejmie RPP

Jutro koniec posiedzenia RPP i decyzja w sprawie stóp procentowych. Obniżki na razie nikt się nie spodziewa, ale ekonomiści na nudę nie będą narzekać. Uważnie będą śledzić komunikat oraz konferencję prezesa NBP, próbując znaleźć odpowiedź na pytanie: kiedy Rada wrócić do cięć.

Czeski Bank Narodowy ma problem. Jutro decyzję podejmie RPP
REKLAMA

Jeszcze kilka tygodni temu na rynku pojawiały się obawy, że wzrost cen ropy po eskalacji napięć na Bliskim Wschodzie może odsunąć perspektywę łagodzenia polityki pieniężnej. Dziś ten scenariusz wygląda znacznie mniej prawdopodobnie. Konflikt został zawieszony, ceny paliw spadły, a wstępny odczyt inflacji za czerwiec zaskoczył in plus i uplasował się centralnie w celu NBP.

REKLAMA

RPP poczeka na nowe dane

Większość ekonomistów uważa, że Rada pozostawi stopy procentowe bez zmian i utrzyma nastawienie wait-and-see (poczeka i popatrzy).

Podobnie jak rynek spodziewamy się, że Rada Polityki Pieniężnej pozostawi w środę stopy procentowe Narodowego Banku Polskiego bez zmian. W ostatnich tygodniach rynek wycofał się z oczekiwań na zacieśnienie polityki pieniężnej w Polsce, a spadek inflacji do celu NBP w czerwcu przełożył się nawet na spekulacje, że bank centralny może obniżyć stopy procentowe jeszcze w tym roku – wskazują ekonomiści ING.

Przy czym zwracają uwagę, że ostatni spadek inflacji wynikał w dużej mierze z tańszej ropy oraz mocniejszego od oczekiwań spadku cen żywności. Jednocześnie inflacja bazowa pozostaje w okolicach 3 proc., a pełne wygaszenie programu Ceny Paliwa Niżej podbiło ceny na stacjach benzynowych na początku lipca.

To ważne z punktu widzenia kredytobiorców. Sama niższa inflacja nie oznacza jeszcze automatycznej obniżki rat. RPP będzie patrzeć także na inflację bazową, ceny paliw, dynamikę płac i nową projekcję NBP.

REKLAMA

W środę poznamy bowiem nie tylko decyzję w sprawie stóp, ale także nową projekcję inflacji i PKB. ING spodziewa się, że może ona przynieść niewielką rewizję w dół ścieżki wzrostu gospodarczego i pokazać niedostrzelenie celu inflacyjnego w średnim terminie.

W naszej ocenie następnym ruchem RPP może być obniżka stóp procentowych, ale nie należy jej oczekiwać w najbliższych miesiącach. Nasz bazowy scenariusz zakłada, że do końca tego roku stopy procentowe pozostaną bez zmian – prognozują ekonomiści ING.

REKLAMA

Pekao: cięcia raczej dopiero w 2027 r.

Podobnie sytuację oceniają ekonomiści Banku Pekao. Ich zdaniem po spadku cen paliw zniknęła motywacja do zacieśniania polityki pieniężnej. Zwłaszcza że inflacja wróciła do celu NBP.

REKLAMA

Rada Polityki Pieniężnej – inaczej niż Rada Prezesów EBC – sceptycznie podchodziła do postulatu podwyżek stóp procentowych w reakcji na wojnę w Zatoce Perskiej. Teraz, gdy wojna została co najmniej zawieszona, a ceny paliw spadły, jakakolwiek motywacja do zacieśnienia polityki pieniężnej znikła – zauważają ekonomiści Banku Pekao.

Jednocześnie uważają, że na pierwsze obniżki przyjdzie nam trochę poczekać. Ich zdaniem RPP może wrócić do cięć dopiero na początku 2027 r. Ekonomiści Pekao nie spodziewają się też, by prezes NBP na czwartkowej konferencji prasowej chciał dyskutować na ten temat.

To oznacza, że kredytobiorcy mogą usłyszeć w najbliższych dniach komunikat dość znajomy: inflacja wygląda lepiej, ale RPP nie zamierza działać pochopnie.

REKLAMA

Ekonomiści PKO BP wynik posiedzenia uznają za przesądzony: stopy pozostaną bez zmian. Dużo ważniejsza ma być nowa projekcja NBP.

Pokaże ona, do jakich poziomów wzrośnie inflacja w 2h26 na skutek wyższych cen paliw oraz czy powróci do celu w średnim okresie. Według naszych prognoz tak – konstatują.

REKLAMA

Czechy pokazują, jak szybko zmienia się sytuacja

Ciekawym kontrapunktem dla Polski są Czechy. Mateusz Czyżkowski, analityk rynków finansowych XTB, zwraca uwagę, że czeski bank centralny (CNB) znalazł się w trudnym położeniu. Jeszcze niedawno podnosił stopy procentowe, tłumacząc to koniecznością walki z inflacją, a najnowsze dane pokazały gwałtowne osłabienie presji cenowej.

REKLAMA

Inflacja w Czechach spadła w czerwcu do 1,5 proc. r/r wobec 2,1 proc. w maju. Rynek oczekiwał spadku tylko do 1,9 proc. To drugi najniższy odczyt w tym roku, po lutowych 1,4 proc.

Trudno się oprzeć wrażeniu, że CNB skoncentrował się na przegrzanym, ale wygasającym problemie płacowo-usługowym, ignorując szybko chłodnący kanał kosztowy – wskazuje Mateusz Czyżkowski, analityk rynków finansowych XTB.

To ważny sygnał dla Polski. Bank centralny, który za mocno zareaguje na przejściowy wzrost cen paliw albo energii, może za chwilę znaleźć się po drugiej stronie problemu: z polityką zbyt restrykcyjną wobec słabnącej inflacji.

REKLAMA

Czyżkowski podkreśla, że nadmiernie wysokie stopy mają realny koszt dla gospodarki. Podnoszą koszt kredytu, hamują inwestycje przedsiębiorstw i osłabiają konsumpcję. W Czechach dodatkowym problemem jest silniejsza korona, która uderza w konkurencyjność eksporterów, zwłaszcza firm zależnych od popytu w Niemczech.

Z drugiej strony XTB zaznacza, że twarda postawa banku centralnego ma też zalety.

Utrzymywanie realnie dodatnich stóp przez dłuższy czas skuteczniej kotwiczy oczekiwania inflacyjne i chroni przed powrotem drugiej rundy efektów płacowych – zauważa Mateusz Czyżkowski.

REKLAMA

Kredytobiorcy muszą uzbroić się w cierpliwość

Z komentarzy ekonomistów wyłania się spójny obraz. Podwyżki stóp w Polsce praktycznie wypadły z rynkowego scenariusza bazowego, ale szybkie obniżki nie są wcale przesądzone.

Środowa decyzja nie zmieni rat kredytów. Zmienić może natomiast oczekiwania na kolejne miesiące. Jeśli projekcja NBP pokaże inflację trwale wracającą do celu, a dane z gospodarki będą słabsze, dyskusja o obniżkach zacznie wracać coraz mocniej.

REKLAMA
Arek Braumberger
Redaktor

Szef redakcji Bizblog.pl. W mediach od 30 lat. Pisze o małym biznesie, podatkach i finansach osobistych. Do Spidersweb.pl przeszedł z Wirtualnej Polski, gdzie najpierw był szefem wydawców Money.pl, a potem zastępcą redaktora naczelnego. Pierwszą posadę w mediach dostał w „Gazecie Wyborczej”, pracował w „Pulsie Biznesu”, „Życiu”, miesięczniku „Pieniądz”, „Businessman Magazine”, Miesięczniku Finansowym „BANK”. W tym ostatnim był redaktorem prowadzącym kilku edycji prestiżowych raportów „Największe banki w Polsce“ oraz „IT@BANK”.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA