REKLAMA

Nowe akty małżeństwa. Od dziś USC robi coś, czego wcześniej odmawiał

Od 23 sierpnia urzędy stanu cywilnego mają nowe wzory aktów małżeństwa. Dzięki nim zagraniczne małżeństwo pary jednopłciowej można przepisać do polskiego rejestru. Nie oznacza to jednak wprowadzenia małżeństw jednopłciowych w Polsce.

akt malzenstwa transkrypcja

Zmiana wygląda niepozornie. Minister cyfryzacji zmienił wzory odpisów aktów małżeństwa. W praktyce rozwiązuje jednak problem, z którym od lat zderzały się osoby, które legalnie zawarły małżeństwo za granicą, ale w Polsce nie mogły uzyskać odpowiadającego mu aktu.

Rozporządzenie zostało opublikowane w Dzienniku Ustaw pod poz. 667 i weszło w życie 23 sierpnia 2026 r.

Transkrypcja, czyli po prostu przepisanie aktu

Najpierw wyjaśnijmy samo pojęcie, bo „transkrypcja aktu stanu cywilnego” brzmi znacznie bardziej skomplikowanie, niż jest w rzeczywistości.

Jeśli ktoś bierze ślub za granicą, otrzymuje zagraniczny akt małżeństwa. Transkrypcja polega na przeniesieniu treści tego dokumentu do polskiego rejestru stanu cywilnego. W efekcie powstaje polski akt i można otrzymać jego polski odpis.

Dotychczas przy małżeństwach osób tej samej płci pojawiał się nawet problem czysto techniczny. Polskie formularze były skonstruowane dla kobiety i mężczyzny. Nie pozwalały prawidłowo wpisać danych dwóch kobiet albo dwóch mężczyzn.

Nowe formularze to zmieniają. Przy każdej z dwóch osób znajduje się obecnie możliwość wybrania oznaczenia „Mężczyzna/Kobieta”. W przypadku aktu powstałego wskutek transkrypcji znajdzie się też informacja, że został on sporządzony dla małżeństwa zawartego za granicą.

Wzory używane dla osób biorących ślub w Polsce pozostają bez zmian.

Każda para jednopłciowa, która zawarła związek małżeński za granicą, będzie mogła dokonać transkrypcji tego dokumentu w Polsce, w dowolnym Urzędzie Stanu Cywilnego – mówił Krzysztof Gawkowski, wicepremier i minister cyfryzacji, zapowiadając zmianę.

Skąd ta zmiana? Zaczęło się od małżeństwa zawartego w Niemczech

Nowe formularze nie pojawiły się w prawnej próżni. Przełomowy był wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z 25 listopada 2025 r. Sprawa dotyczyła dwóch obywateli Polski, którzy legalnie zawarli małżeństwo w Niemczech, a następnie chcieli dokonać jego transkrypcji w Polsce. Polski USC odmówił.

TSUE uznał, że państwo członkowskie nie może odmówić uznania takiego małżeństwa, jeżeli zostało legalnie zawarte w innym państwie UE przez obywateli korzystających ze swobody przemieszczania się. Odmowa naruszałaby unijne prawo do swobodnego przemieszczania się oraz prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego.

Sprawa wróciła następnie do polskiego Naczelnego Sądu Administracyjnego.

20 marca 2026 r. NSA uchylił wcześniejsze odmowne decyzje i zobowiązał kierownika warszawskiego USC do transkrypcji niemieckiego aktu małżeństwa dwóch mężczyzn.

Sąd rozprawił się przy okazji z argumentem, że problemem mogą być niedostosowane polskie formularze.

Trudności techniczne związane z funkcjonowaniem systemów teleinformatycznych nie mogą stanowić podstawy odmowy dokonania transkrypcji – wskazał Naczelny Sąd Administracyjny.

Teraz administracja dostała również narzędzie techniczne, żeby takie orzeczenia wykonywać bez wpisywania jednej z osób w rubrykę niezgodną z jej płcią.

Czy to oznacza małżeństwa jednopłciowe w Polsce? Nie

To najważniejsze zastrzeżenie w całej historii. Od 23 sierpnia nie można przyjść do polskiego USC i zawrzeć małżeństwa jednopłciowego na podstawie nowych przepisów. Rozporządzenie tego nie wprowadza. Zmiana dotyczy małżeństw już zawartych za granicą i ich przeniesienia do polskiego rejestru.

Sam TSUE bardzo wyraźnie zaznaczył, że regulowanie instytucji małżeństwa nadal należy do państw członkowskich. Wyrok nie nakazuje Polsce zmiany prawa w taki sposób, aby umożliwić zawieranie małżeństw jednopłciowych na jej terytorium.

Więcej wpisów o USC

Różnica jest więc zasadnicza. Jedna rzecz to możliwość wzięcia ślubu w Polsce. Druga – uznanie sytuacji rodzinnej, którą polski obywatel legalnie stworzył w innym państwie. Nowe przepisy dotyczą tego drugiego przypadku.

Co daje polski akt małżeństwa?

Polski akt stanu cywilnego jest urzędowym dokumentem o szczególnej mocy dowodowej. Zamiast za każdym razem posługiwać się zagranicznym dokumentem i udowadniać jego treść, dana osoba ma małżeństwo wpisane do polskiego rejestru.

NSA uznał zresztą, że samo posługiwanie się zagranicznym dokumentem nie daje równie skutecznej i pewnej ochrony prawnej. W przypadku rozpatrywanego przez sąd małżeństwa zawartego w innym państwie UE transkrypcja została uznana za skuteczny sposób jego uznania w Polsce.

Nie należy jednak z tego wyciągać wniosku, że od 23 sierpnia automatycznie rozwiązane zostały wszystkie kwestie dotyczące takich małżeństw.

NSA sam zastrzegł w późniejszym orzeczeniu, że zakres skutków transkrypcji w Polsce jest oddzielnym zagadnieniem. Chodzi między innymi o konsekwencje w prawie podatkowym, cywilnym, rodzinnym, prawie pracy, ubezpieczeniach społecznych czy ochronie zdrowia.

Mówiąc prościej: otrzymanie polskiego aktu jest bardzo ważnym krokiem, ale sam nowy formularz nie napisał od nowa całego polskiego prawa rodzinnego i podatkowego.

Jak złożyć wniosek?

Ministerstwo Cyfryzacji wskazuje, że transkrypcji można dokonać w dowolnym USC w Polsce. Osoby pozostające za granicą mogą również skorzystać z pośrednictwa polskiego konsula. Szczegóły dokumentów zależą m.in. od kraju, w którym wystawiono akt.

Co do zasady trzeba przygotować:

  • wniosek o transkrypcję,
  • oryginał zagranicznego aktu małżeństwa,
  • urzędowe tłumaczenie, jeżeli jest wymagane; w niektórych przypadkach potrzebna może być również apostille albo legalizacja dokumentu.

W przypadku niektórych dokumentów z państw UE tłumaczenie nie jest konieczne, np. gdy akt wydano na odpowiednim formularzu wielojęzycznym. Dlatego przed wizytą najlepiej sprawdzić wymagania konkretnego urzędu stanu cywilnego lub konsulatu.

Za wydanie odpisu zupełnego po transkrypcji pobierana jest opłata skarbowa w wysokości 50 zł. Dodatkowe 17 zł może kosztować pełnomocnictwo, choć przy pełnomocnictwie udzielonym m.in. małżonkowi czy najbliższej rodzinie obowiązuje zwolnienie z tej opłaty.

USC dostały w końcu formularz pasujący do rzeczywistości

Cała zmiana sprowadza się więc z jednej strony do kilku rubryk w urzędowym druku. Z drugiej – właśnie te rubryki przez lata były jednym z praktycznych argumentów pojawiających się przy odmowach transkrypcji.

Teraz sytuacja jest znacznie prostsza. Jeżeli zagraniczny akt małżeństwa dotyczy dwóch kobiet albo dwóch mężczyzn, polski formularz pozwala wpisać obie osoby zgodnie z danymi znajdującymi się w zagranicznym dokumencie.

Nie oznacza to jeszcze legalizacji zawierania małżeństw jednopłciowych w Polsce.

Arek Braumberger
Redaktor

Szef redakcji Bizblog.pl. W mediach od 30 lat. Pisze o małym biznesie, podatkach i finansach osobistych. Do Spidersweb.pl przeszedł z Wirtualnej Polski, gdzie najpierw był szefem wydawców Money.pl, a potem zastępcą redaktora naczelnego. Pierwszą posadę w mediach dostał w „Gazecie Wyborczej”, pracował w „Pulsie Biznesu”, „Życiu”, miesięczniku „Pieniądz”, „Businessman Magazine”, Miesięczniku Finansowym „BANK”. W tym ostatnim był redaktorem prowadzącym kilku edycji prestiżowych raportów „Największe banki w Polsce“ oraz „IT@BANK”.