Sieć Liquid Network, wykorzystywana przez giełdy kryptowalut do bitcoinowych rozliczeń, ogłosiła wstrzymanie transakcji. Z jej portfela zniknęło około 4 tys. bitcoinów wartych 320 milionów dolarów.

Co ciekawe, nie doszło do złamania klucza prywatnego ani przejęcia hasła (to najczęściej stosowane metody). Środki wypłynęły przez SideSwap, platformę handlową dopuszczoną do obsługi wypłat z sieci:
Po kilku godzinach badania problemu, przedstawiciele sieci za hacka obwinili błąd w systemie Elements. Korzystający z niego SideSwap nie był w stanie zorientować się które bitcoiny są prawdziwe.
Szczęście w nieszczęściu. Za hakiem stoją białe kapelusze
Hakerzy napisali (w wiadomości na blockchainie), że nie są przestępcami i proszą o kontakt. W kolejnej wiadomości do zespołu Liquid zadeklarowali gotowość zwrotu środków, ale dopiero po załataniu luki i upewnieniu się, że wszystkie węzły sieci zostały zaktualizowane.
Czytaj więcej o kryptowalutach w Biblog Spider's Web
Takich hakerów określa się przymiotnikiem „biały”. Wykorzystują oni lukę w zabezpieczeniach zanim zrobią to przestępcy, często po to, by zmusić operatora systemu do naprawy błędu, czasem też licząc na nagrodę za zwrot środków. Czy tak będzie i tym razem, na razie nie wiadomo. Liquid nie potwierdził jeszcze kontaktu.
Po co giełdy korzystają z Liquid Network
Liquid Network miał rozwiązywać problem powolności samego blockchainu bitcoina. Sieć emituje token zabezpieczony zdeponowanym bitcoinem, dzięki czemu transakcje między giełdami mogą rozliczać się szybciej. Nad bezpieczeństwem tej rezerwy czuwa federacja złożona z ponad 80 giełd, firm infrastrukturalnych i zarządzających aktywami.
Rezerwa była jednak tylko nieco większa, niż to, co udało się wyprowadzić hakerom, co doprowadziło do katastrofalnych problemów z płynnością. Część giełd zawiesiła depozyty i wypłaty w tokenie Liquid Network, inne planują to zrobić. Inne aktywa działające na Liquid, w tym USDT oraz tokeny reprezentujące aktywa rzeczywiste, nie zostały dotknięte incydentem.
Tydzień wcześniej inny incydent przytrafił się platformie pożyczkowej powiązanej z Crypto.com. Straciła ona 6 milionów dolarów. W sierpniu zaś duże problemy miał portfel sprzętowy Coldcard.
Dyżurny spec Bizbloga od startuperii, botów, kryptokasy i wszelakich fanaberii szejków. Specjalista nowych technologii z doświadczeniem ze starych mediów. Zajmuje się opisywaniem sukcesów i porażek startupów, rozwojem rynku kryptowalut i cyfrowych finansów. Autor dwóch książek „Bitcoin. Złoto XXI wieku” i „Polski e-sport”. Publikował w „Pulsie Biznesu” i „Gazecie Wyborczej”, w „CD-Action”, „Newsweeku”, „Gościu Niedzielnym” i „Wprost”. Współtworzył Sondę 2. Uczestnik Intel Extreme Master 2021, komentował wydarzenia technologiczne dla TVN, Polsatu i Tok FM. Teraz krąży gdzieś między Rijadem a Abu Zabi.