„Z mojego konta ukradli właśnie bitcoiny warte 1,6 mln dolarów”. Tysiące poszkodowanych liczy straty
Jeśli i ty masz portfel Coldcarda, lepiej skorzystaj z łatki bezpieczeństwa. Bez tego twoje bitcoiny mogą wkrótce zmienić właściciela. Atakujący opróżnili już ponad 4 tys. adresów.

Bitcoiny często przechowuje się portfelach, które mają stałe połączenie z internetem. Wówczas można z nich szybko korzystać, co opłaca się np. przy graniu na giełdzie w czasie dużych fluktuacji kursu. To portfele gorące. Te pozbawione dostępu do sieci, nazywa się zimnymi (cold storage). Ich klucze prywatne przechowywane są na fizycznych nośnikach, takich jak Coldcard:

Właśnie z nich korzystał kanadyjski przedsiębiorca Jonathan Goodman. Jednak nie uchroniło go to przed stratą. Na x.com poinformował: „1,6 mln dolarów w bitcoinach wykradziono w wyniku włamania (...)”.
Goodman stracił środki ze sprzętowego portfela
Jak to możliwe? Producentem Coldcard jest kanadyjska firma Coinkite. Ich oprogramowanie - na skutek błędu w aktualizacji - zamiast korzystać ze sprzętowego generatora liczb losowych, wykorzystywało generator programowy o dużo słabszej losowości, który można złamać metodą brute force, co oznacza multum prób - aż do skutku. Atakujący może więc wynająć moc obliczeniową w chmurze, wykorzystać prawdopodobne frazy seed offline (służące do odblokowania portfela) i wykorzystać je do dysponowania środkami na bitcoinowych kontach.
Coinkite wydało już poprawioną wersję oprogramowania
Firma zastrzega jednak, że aktualizacja nie naprawia istniejących już fraz seed wygenerowanych z wykorzystaniem wcześniejszej wersji oprogramowania. Takie klucze pozostają zagrożone, a jedynym wyjściem jest wygenerowanie zupełnie nowego portfela na zaktualizowanym urządzeniu i przeniesienie na niego środków.
Czytaj więcej o wynikach firm na Bizblog.pl Spider’s Web
Atakujący wyprowadzili blisko 89 mln. dol. z ponad 4,5 tys. adresów
Galaxy Research zastrzega, że nie jest w stanie potwierdzić, czy za kolejnymi falami stoi ten sam sprawca, czy inny podmiot niezależnie eksploatujący tę samą lukę. Szef działu badań Galaxy, Alex Thorn, ocenił, że fale wyglądają na zaplanowane i zautomatyzowane, prawdopodobnie przy wsparciu dużego modelu językowego.
Czwarta fala ataków miała przebiegać w nocy:
Zaskakujące jest to, że skradzione środki wciąż leżą nietknięte na adresach kontrolowanych przez atakujących. Być może czekają oni na opadnięcie zainteresowania mediów, a może wzmocnione zabezpieczenia giełd nie dają realnej możliwości spieniężenia tak dużej i dobrze udokumentowanej sumy.
Kurs bitcoina nie zareagował
Od kilku dni oscyluje wokół 63 tys. dol.

Kurs pozostaje około 44 procent poniżej szczytu sprzed roku, który sięgał ponad 126 tysięcy dolarów.
Dyżurny spec Bizbloga od startuperii, botów, kryptokasy i wszelakich fanaberii szejków. Specjalista nowych technologii z doświadczeniem ze starych mediów. Zajmuje się opisywaniem sukcesów i porażek startupów, rozwojem rynku kryptowalut i cyfrowych finansów. Autor dwóch książek „Bitcoin. Złoto XXI wieku” i „Polski e-sport”. Publikował w „Pulsie Biznesu” i „Gazecie Wyborczej”, w „CD-Action”, „Newsweeku”, „Gościu Niedzielnym” i „Wprost”. Współtworzył Sondę 2. Uczestnik Intel Extreme Master 2021, komentował wydarzenia technologiczne dla TVN, Polsatu i Tok FM. Teraz krąży gdzieś między Rijadem a Abu Zabi.