Złoty i GPW już fetują rozstrzygnięcie wyborów w USA. Naprawdę mamy co świętować?
Rynki uczciły z wyprzedzeniem zwycięstwo Joe Bidena w wyborach prezydenckich. Zmiana gospodarza Białego Domu na rzecz demokraty, który zdecydowanie przewodzi w sondażach, zagłuszyła na chwilę ogólnoświatową histerię wywołaną przez koronawirusa.
CD Projekt wybrał fatalny moment na przełożenie premiery. Na giełdzie wybuchła panika
Decyzja w sprawie wyczekiwanej przez cały świat gry wypadła akurat w czasie, gdy emocje na giełdzie w Warszawie sięgają zenitu. A wszystko oczywiście przez koronawirusa.
Ktoś zaczarował nam złotego, ale na CD Projekt rzucił urok. „Wiedźmini” na dnie
Apetytu na polskie akcje i walutę, który objawił się nagle we wtorek, nie zakłóciły nawet gniewne pomruki, dochodzące znad Pacyfiku. Amerykanie i Chińczycy od kilku dni wymieniają się impertynencjami, a festiwal zakupów w Europie Środkowej trwa w najlepsze. No może poza producentami gier z CD Projekt na czele.
WIG20 powrócił powyżej 1300 pkt. w wielkim stylu. Od otwarcia wtorkowej sesji indeks największych spółek na GPW zyskiwał nawet 6-7 proc. Giełdy europejskie wciąż były na niedużych, ale jednak minusach. Giełda w USA zaczęła dzień od wzrostów, ale po półgodzinie za oceanem było już czerwono. WIG i WIG20 wciąż utrzymywały się powyżej +4 proc.