Elon Musk pogrąża Twittera w coraz większym chaosie. Już zaczął straszyć jego bankructwem
Elon Musk właśnie przerabia gorzką lekcję pokory i boleśnie dowiaduje się, że wygłaszanie opinii w internecie to coś zupełnie innego niż wzięcie za coś realnej odpowiedzialności. Przejęcie Twittera przez najbogatszego człowieka świata to kroczenie od porażki do porażki, a zwolnienie połowy pracowników to dopiero początek prawdziwej katastrofy. Sam Musk ostrzega już przed upadłością Twittera, jeśli wkrótce nie zacznie zarabiać. Fot. NASA HQ PHOTO/Flickr (CC BY-NC-ND 2.0)
Twitter w rękach Muska to pomyłka stulecia. Tak pada mit Elona - genialnego wizjonera
W tej historii niewiele rzeczy mogło pójść bardziej nie tak. Elon Musk najpierw sprawiał wrażenie jakby Twittera nabył przez pomyłkę, teraz rządzi nim za pomocą chaosu i impulsywnych reakcji. Błaganie zwolnionych właśnie pracowników o powrót do firmy to idealna puenta do polityki kierowania firmą a’la znudzony życiem miliarder. Bo właśnie tak należałoby opisać ostatnie posunięcia jednego z najbogatszych ludzi globu. (fot: Steve Jurvetson/flickr.com/CC BY 2.0)
Tesla musi odciąć Muska od internetu. Elon, siejesz coraz większe spustoszenie
Stało się. Musk się pogubił. Zabawa w kupowanie Twittera może zaraz przeistoczyć się w realny zakup, na który miliarder nie ma pieniędzy. A przynajmniej nie w swoim portfelu. Na miejscu pracowników Tesli właśnie wynosiłbym z biura jego laptopa, myszkę i chował smartfona. Ostatnimi czasy im mniej Elona w internecie, tym lepiej.
Elon Musk będzie miał ciężką przeprawę w sądzie. Twitter wynajął potężną kancelarię prawną
Najpierw bronili się przed wrogim przejęciem przez Elona Muska, teraz chcą go w sądzie zmusić do realizacji transakcji opiewającej na 44 miliardy dolarów. Zarząd Twittera wynajął topową kancelarię prawną specjalizującą się w trudnych sprawach korporacyjnych i zapowiada ostrą walkę z szefem Tesli, który postanowił rakiem wycofać się zakupu swojej ulubionej platformy społecznościowej.
Elon Musk ogłosił wycofanie się z zakupu Twittera. To jednak nie takie łatwe, sprawa skończy się w sądzie
Wątpliwości wokół danych dotyczących fałszywych kont i rozsyłania spamu to powód, dla którego Elon Musk zamierza porzucić wynegocjowaną umowę na zakup Twittera za 44 mld dol. Tym razem nie chodzi o kolejny emocjonalny wpis miliardera na tej platformie, lecz dokument złożony w piątek w „amerykańskim KNF-ie”. Zarząd Twittera deklaruje, że nie pozwoli Muskowi bezkarnie złamać wiążącej go umowy i sprawa skończy się w sądzie. Fot. Maurizio Pesce/flickr.com/CC BY 2.0