Polska musi przestać czarować. Czas pokazać, czy obstawiamy zielone, czy zostajemy przy czarnym
Z jednej strony Komisja Europejska zwraca nam uwagę, że z OZE robimy naprawdę mało, a potencjał mamy spory. Z drugiej z Polski do Brukseli przeprowadza się wiceminister energii, który jedną ręką wspierał węgiel, a drugą otwierał drzwi dla OZE. Pytanie, jak będzie wyglądała teraz polska polityka energetyczna pozostaje otwarte.
Kolejna firma stwierdziła: „hej, wolimy nie zarobić, niż pobrudzić się polskim węglem!”
Trwa budowa ostatniej elektrowni w Polsce napędzanej węglem kamiennym. Nie dziwi mnie przy tym jakoś specjalnie, że inwestycja ciągle spotyka się z kpinami. Bo właśnie kolejna duża firma ogłosiła „nie chcemy pieniędzy, wolimy się trzymać od waszego czarnego złota jak najdalej”.
Emitujemy więcej gazów cieplarnianych niż do tej pory. I przy okazji zapominamy o OZE
Forum Energii opublikowało raport „Transformacja energetyczna w Polsce. Edycja 2019”. Wnioski nie są optymistyczne. Nie dość, że uparcie obstajemy przy paliwach kopalnych i węgiel jest dla nas numerem jeden, to jeszcze odwracamy się plecami coraz wyraźniej od odnawialnych źródeł energii.