Agora na łasce i niełasce rządu. Wystarczy jedna decyzja i wydawca „Gazety” jest ugotowany
Przyszłość Agory zależy do tego, co zrobią ministrowie. No i od wariantu delta. Zarząd spółki liczy, że odbije się od dna dzięki kinom. Złudna to nadzieja w obliczu nadchodzącej czwartej fali zachorowań.
Fatalny rok w wykonaniu Agory. Przykład segmentu prasowego pokazał, że bez bolesnych cięć wyjście z epidemii może być dla wydawcy „Gazety Wyborczej” ciężkie.
Straty finansowe wydawcy „Gazety Wyborczej” osiągnęły gigantyczną skalę, a ceny akcji historyczne minima. Zamknięty Helios nie zarabia, nie udało się kupić Zetki, rząd chce opodatkować reklamy, siadło morale pracowników. Dokąd to wszystko zmierza?
Agora na dnie. Wydawca „Gazety Wyborczej” ratuje się pieniędzmi od rządu i kredytami
Epidemia uderzyła w Agorę z całą mocą. Spółka w drugim kwartale straciła kilka razy więcej niż w rok wcześniej, a w czwartek notowania na giełdzie spadły do jednego z najniższych poziomów w historii, osiągając poziom 5,90 za akcję. Do rekordu z kwietnia 2013 r., brakuje już tylko 56 gr.
Hojna pomoc dla Agory od rządu PiS. Pierwsze miliony wpłynęły już na konta wydawcy „GW”
Wydawca „Gazety Wyborczej” wystąpił o pieniądze z tarczy antykryzysowej. Z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych spółka wnioskowała o wsparcie w wysokości 8 mln zł, do tej pory otrzymała blisko 3 mln zł i obecnie oczekuje na kolejne transze.