5000 zł kary za zbieranie grzybów i dożywotni zakaz wstępu do lasu. Czasami to jedyne wyjście
Byliście ostatnio w lesie na grzybobraniu? Ciekawy jestem, jakieś są wasze wrażenia. W moim odczuciu to, co się tam wyprawia, woła o pomstę do nieba – natychmiastową podwyżkę kar i rygorystyczne ich egzekwowanie. Sytuacja powtarza się co roku, bo jak wiadomo – grzybobranie to polski sport narodowy. Szkoda tylko, że uprawiamy go z takim samym wyczuciem jak rajdy quadami czy mistrzostwa polski w rajdach samochodowych.
Marihuana? Bez żartów, Kalifornia legalizuje grzybki halucynogenne i LSD
Kalifornia to jednak inny stan umysłu. Już ćwierć wieku temu zalegalizowano tam medyczną marihuanę, teraz to samo szykuje się w przypadku grzybków halucynogennych i innych psychodelików.
Wybierasz się do lasu na grzyby, spacer, pobiegać? Pilnuj się! Zapłacisz krocie za głupi papierek
Sprawdzają się nasze wcześniejsze doniesienia o zwiększeniu kar za nielegalne postępowanie z odpadami i za zaśmiecanie środowiska. Nie chodzi tylko o dzikie wysypiska. Ci, którzy śmiecą w miejscach publicznych, niezależnie gdzie, powinni zastanowić się dwa razy. A jak dalej nie widzą w tym nic złego, to trzy razy i więcej.
5000 zł kary za grzyby? Za zbieranie nie, ale za śmieci, ognisko i samochód to możliwe
Z jednego powodu żałuję, że maksymalne stawki mandatów nie pójdą w górę. Moim zdaniem 500 zł za śmiecenie w lesie, celowe lub bezmyślne niszczenie roślin, o straszeniu zwierząt nie wspominając, to śmieszna kara. 5000 to by było już coś.
Coś dziwnego stało się w sklepach. To dlatego, że Polacy poszli na grzyby?
Sprzedaż detaliczna w cenach stałych we wrześniu 2019 r. była wyższa niż przed rokiem o 4,3 proc. Tymczasem ekonomiści spodziewali się, że będzie to aż 6,5 proc. W porównaniu do sierpnia 2019 r. sprzedaż spadła o 4,1 proc. Niektórzy prognozują spadek PKB poniżej 4 proc.