Podatek katastralny dla flipperów. Lewica ma projekt ustawy, by ukrócić patologię
Ukrócenie spekulacji na mieszkaniach poprzez wprowadzenie podatku od flippingu, czyli transakcji na rynku nieruchomości obliczonych na szybki zysk. Współtworząca koalicyjny rząd Lewica deklaruje, że ma już przygotowany projekt ustawy regulującej tego typu działalność i w najbliższych dniach przedstawi jego szczegółowe założenia. Posłanka Magdalena Biejat przekonuje, że warte rozważenia jest też wprowadzenie podatku katastralnego na przykład od trzeciego mieszkania.
Nowy rząd zasadza się na flipperów. Kataster? Bez żartów
W kręgach polityków to PiS nakręcał niechęć do flipperów i funduszy inwestujących w mieszkania, ale ostatecznie zupełnie nic z tym nie zrobił. Nowy rząd twierdzi, że analizuje, jak ten problem załatwić, ale najwyraźniej nie ma ani pół pomysłu, więc podpowiadamy, bo eksperci tych pomysłów mają na pęczki.
Flip mieszkaniowy to metoda inwestowania, która wywodzi się ze Stanów Zjednoczonych. W Polsce nie jest jeszcze bardzo popularna, co chętnie wykorzystują osoby, które wiedzą, w co i kiedy zainwestować. Co to znaczy „flipować” i jak rozpocząć proces inwestowania?
Od lipca miał wejść ban na mieszkaniowych spekulantów. Zgadnijcie, jak się skończyło
Koniec handlu cesjami mieszkań, bo to woda na młyn dla spekulantów? To miał być pomysł na to, jak zahamować windowanie cen, tylko że ta tama została postawiona na zupełnie nieważnej drodze lokalnej zamiast na autostradzie Ci, którzy zrobili sobie biznes z handlu cesjami, nadal mogą to robić.
Po chwilowej odwilży na rynku mieszkaniowym znów czekają nas solidne podwyżki cen. Deweloperzy zamrozili nowe inwestycje, flipperzy z zapartym tchem czekają na rządowy program Bezpieczny Kredyt 2 proc. A w statystykach ceny nowych lokali zaczynają stopniowo piąć się w górę. – Okienko negocjacyjne minęło – przekonuje analityk rynku nieruchomości Tomasz Narkun.