Reaktywują regionalne marki piwa i wchodzą na giełdę. Chcą konsolidować polski rynek
W ciągu kilku lat działalności Mazurska Manufaktura przeszła drogę od lokalnego przedsięwzięcia startupowego do liczącego się gracza na polskim rynku alkoholowym. Teraz spółka planuje konsolidację rynku piwa.
To nie rząd chce, żeby Polacy płacili za piwo krocie. Wyjaśniamy, o co chodzi w wojnie akcyzowej
To jest wojna. Toczy się od wielu lat pomiędzy branżą spirytusową a browarniczą, a w ostatnim roku przybrała na sile. Producenci wódki są wściekli, że płacą dużo większą akcyzę od producentów piwa i mówią, że to niesprawiedliwe. Ostatnio oberwali jeszcze dodatkowo tzw. podatkiem od małpek. Producenci piwa krzyczą natomiast, że rząd co chwilę podnosi im akcyzę, w ciągu ostatnich 20 lat już o 40 proc., a ci od wódki płacą ciągle tyle samo. I tak prowadzą wojnę cenową, ale dokładnie odwrotną niż ta znana w innych branżach – zamiast spadku cen mamy ich wzrost, bo każdy chce, żeby ten drugi miał gorzej.
Sprzedawał wódkę „Misiewiczówkę” bez zezwolenia. Zarzuty dla słynnego Bartłomieja M.
Reklamował i sprzedawał wódkę „Misiewiczówkę” bez wymaganego przepisami zezwolenia na napoje alkoholowe. Słynny protegowany Antoniego Macierewicza usłyszał prokuratorskie zarzuty za złamanie ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Rok temu Bartłomiej M. mówił Bizblogowi, że „ma dobre doświadczenie i warsztat z polityki, które wykorzystuje w biznesie”. Teraz grozi mu do pół miliona złotych grzywny.
Widzieliście, o ile podrożał alkohol? No to mamy gorszą wiadomość: będzie jeszcze drożej
39,5 proc. – o tyle wzrosły ceny alkoholi. Najbardziej podrożały mocne alkohole, a najmniej piwo – wynika z analizy analizy Hiper-Com Poland i UCE RESEARCH. Ale to nie podatek od małpek podbił ceny, bo wódka to tylko 7 proc. naszych zakupów alkoholowych. A więc co? I dlaczego nie możemy kupować alkoholu taniej przez internet?