REKLAMA

Pomyliłem się, bańka AI wcale nie pęka. Spójrzcie, co zrobiła Nvidia

Eryk Szmyd, analityk rynków finansowych XTB, uważa, że po najnowszym raporcie Nvidii zdecydowanie za wcześnie jest mówić o końcu hossy na sztuczną inteligencję. Wyniki największej spółki świata mogą być dla inwestorów ukojeniem po kilku nerwowych tygodniach.

rewelacyjne wyniki nvidi

Nvidia nie tylko przebiła oczekiwania Wall Street, ale przy gigantycznej już skali biznesu nadal rozwija się w tempie, którego – jak zauważa ekspert – nie powstydziłby się startup. Kapitalizacja sięga już około 5,5 bln dol., ale rozmiar firmy na razie nie przeszkadza jej w utrzymaniu niezwykle wysokiego tempa wzrostu. Szmyd zwraca uwagę, że spółka od 2023 r. regularnie publikuje prognozy, które początkowo wyglądają niemal niewiarygodnie, by kilka miesięcy później je przekraczać i ponownie podnosić poprzeczkę.

Wyniki i prognozy Nvidia wydają się krzyczeć: to za wcześnie, by wątpić w hossę spółek powiązanych z sektorem AI – uważa Eryk Szmyd, analityk rynków finansowych XTB.

Ekspert zastrzega jednocześnie, że żaden trend nie może trwać wiecznie, a kurs akcji Nvidii nie musi rosnąć bez przerwy. Jego zdaniem trudno jednak znaleźć obecnie inną grupę przedsiębiorstw, która mogłaby skorzystać na boomie AI w podobnej skali jak największe amerykańskie firmy technologiczne oraz producenci półprzewodników.

Nvidia rośnie jak firma wielokrotnie mniejsza

Skala najnowszych wyników robi wrażenie przede wszystkim dlatego, że mówimy już o gigantycznym biznesie. Według komentarza XTB przychody Nvidii zwiększyły się o ponad 100 proc. r/r, a segment Data Center rozwijał się jeszcze szybciej.

Spółka prognozuje przychody na kolejny kwartał na poziomie 108 mld dol. – ponownie wyraźnie powyżej oczekiwań rynku.

Jeszcze mocniej wygląda zysk netto, który wzrósł o 126 proc. r/r. Jednocześnie marża brutto utrzymała się w pobliżu 75 proc. i praktycznie nie pogorszyła się w porównaniu z poprzednim kwartałem. Była też o około 2,5–2,6 pkt proc. wyższa niż rok wcześniej.

Dla Szmyda to dowód, że Nvidia nadal potrafi nie tylko sprzedawać ogromne ilości swoich produktów, ale również utrzymywać dużą siłę cenową mimo pojawiającej się konkurencji.

To nie znaczy, że kurs akcji musi rosnąć bez przerwy ani że obecna wycena jest tania, ale wyniki po raz kolejny pokazują, że rynek nie płaci za marzenia – podkreśla analityk XTB.

Za wysokimi wycenami stoją bowiem bardzo szybko rosnące przychody, przepływy pieniężne i zyski.

Big Tech nie zwalnia z wydatkami na AI

Najważniejszy dla przyszłości Nvidii pozostaje segment centrów danych. Jego sprzedaż wzrosła według Szmyda o 117 proc., do 89 mld dol. Przychody pochodzące od największych operatorów chmurowych zwiększyły się natomiast o niemal 29 proc. kw/kw.

To właśnie ten fragment raportu ma szczególne znaczenie dla dyskusji o ewentualnym końcu boomu na AI.

Najwięksi gracze technologiczni nadal rozbudowują centra danych, zamawiają procesory i zabezpieczają ogromne ilości energii potrzebnej do zasilania infrastruktury sztucznej inteligencji. Nvidia pozostaje jednym z głównych beneficjentów tych inwestycji.

Największe platformy chmurowe nadal agresywnie rozbudowują infrastrukturę AI. A Nvidia była, jest i będzie bezpośrednim beneficjentem ich ambicji – zauważa Eryk Szmyd.

Spółka daje przy tym do zrozumienia, że nie widzi jeszcze końca inwestycyjnego boomu. Rosną jej zobowiązania zakupowe, infrastruktura związana z nową generacją układów Rubin wchodzi do produkcji, a partnerzy chmurowi przygotowują się do instalowania kolejnych milionów GPU i gigawatów nowych mocy.

Są ryzyka. Na razie nie widać jednak alarmu

Szmyd nie twierdzi, że przed Nvidią nie ma zagrożeń. Wręcz przeciwnie – przy takiej skali wzrostu coraz ważniejsze staje się pytanie o to, jak długo spółka będzie w stanie utrzymywać podobne tempo. Analityk zwraca uwagę m.in. na szybko rosnące koszty operacyjne, wysoką koncentrację klientów oraz coraz większe zobowiązania zakupowe, które w kolejnych kwartałach będą mocniej obciążały kapitał obrotowy.

Szczególną uwagę przyciągają dwie pozycje bilansu. Zapasy zwiększyły się z 21,4 do 31,6 mld dol., natomiast należności wzrosły z 38,5 do 63,1 mld dol. Jeśli biznes Nvidii zacząłby wyraźnie zwalniać, właśnie tam – zdaniem eksperta – mogłyby pojawić się jedne z pierwszych sygnałów pogarszającej się sytuacji.

Na razie jednak ich nie widać.

Czy ryzyko to jest widoczne i powinno martwić obecnie? Zdecydowanie nie – ocenia Szmyd.

Trudno bowiem mówić o pogarszaniu się fundamentów w momencie, gdy jednocześnie tak szybko rosną sprzedaż centrów danych, cash flow oraz rentowność spółki.

Rynek dostał argument przeciwko końcowi hossy

Raport Nvidii pojawił się w szczególnym momencie. W ostatnich tygodniach na rynku przybywało opinii, że boom na sztuczną inteligencję zaczyna łapać zadyszkę, a inwestorzy mogą odwracać się od producentów półprzewodników.

Szmyd uważa, że wyniki nie przesądzają jeszcze, iż kapitał ponownie szerokim strumieniem popłynie do spółek AI. Dają jednak bardzo mocny argument przeciwko tezie, że technologiczna hossa właśnie się kończy.

Jeśli największa spółka świata potrafi zwiększać biznes o ponad 100 proc. w skali roku, to może być za wcześnie, by odtrąbić koniec technologicznej hossy – wskazuje analityk XTB.

Jego zdaniem nie należy też zbyt łatwo zakładać, że największe firmy technologiczne inwestują gigantyczne pieniądze w AI jedynie dlatego, że boją się zostać w tyle za konkurencją.

Szmyd dopuszcza prostsze wyjaśnienie: big tech może dobrze wiedzieć, co robi. Jeżeli tak jest, kolejne biliony dolarów wydawane w najbliższych latach na centra danych, procesory i moc obliczeniową będą zasilały firmy stojące u podstaw całego boomu. Nvidia jest jedną z najważniejszych z nich.

Nvidia nie jest tania, ale wzrost robi swoje

Przy tak spektakularnych wynikach pozostaje oczywiście pytanie o wycenę. Szmyd wskazuje, że wskaźnik ceny do oczekiwanych zysków Nvidii z kolejnych 12 miesięcy znajduje się w okolicach 24. W przypadku zwykłej spółki trudno byłoby uznać taki poziom za niski. Nvidia nie rozwija się jednak jak zwykła spółka.

Zdaniem analityka przy obecnym tempie wzrostu biznesu wycena nadal może pozostawiać przestrzeń do dalszej zwyżki kursu. Większym zagrożeniem dla całej hossy AI byłoby jego zdaniem wyraźne osłabienie szerokiej gospodarki niż problemy widoczne dziś w samym biznesie Nvidii.

Na razie również tutaj nie widać jednak oczywistego załamania światowego wzrostu gospodarczego ani popytu.

Po okresie napięć na rynkach Nvidia wychodzi więc z kolejnym rekordowym raportem i – przynajmniej fundamentalnie – nie daje inwestorom wielu powodów do ogłaszania końca boomu.

Tak oto Nvidia przetrwała kryzys w Cieśninie Ormuz niemal nienaruszona, gotowa, by osiągnąć nowe historyczne rekordy na rynku akcji, idąc w ślad za rekordowymi statystykami swojego biznesu – podsumowuje Eryk Szmyd.

O tym, czy równie entuzjastycznie raport oceni rynek, zdecyduje najbliższa pełna sesja na Wall Street.

Arek Braumberger
Redaktor

Szef redakcji Bizblog.pl. W mediach od 30 lat. Pisze o małym biznesie, podatkach i finansach osobistych. Do Spidersweb.pl przeszedł z Wirtualnej Polski, gdzie najpierw był szefem wydawców Money.pl, a potem zastępcą redaktora naczelnego. Pierwszą posadę w mediach dostał w „Gazecie Wyborczej”, pracował w „Pulsie Biznesu”, „Życiu”, miesięczniku „Pieniądz”, „Businessman Magazine”, Miesięczniku Finansowym „BANK”. W tym ostatnim był redaktorem prowadzącym kilku edycji prestiżowych raportów „Największe banki w Polsce“ oraz „IT@BANK”.