Dubajskie lotnisko właśnie przejęło koronę od amerykańskiej Atlanty. DXB to teraz najbardziej ruchliwe lotnisko na świecie, a emirat już za kilka lat ma otworzyć jeszcze większe lotnisko.

Według najnowszych danych firmy OAG, która specjalizuje się w analizie branży lotniczej, w styczniu 2026 roku dubajskie lotnisko obsłuży 5,5 miliona miejsc w samolotach - w znacznej większości na trasach międzynarodowych. To wystarczyło, żeby wyprzedzić dotychczasowego lidera, czyli Hartsfield-Jackson-Atlanta. Amerykańskie lotnisko w tym samym okresie zanotuje wynik około 4,9 miliona miejsc. Na trzecim miejscu globalnego rankingu uplasowało się tokijskie lotnisko Haneda.
Warto zaznaczyć, że ranking OAG bazuje na zaplanowanej liczbie miejsc w samolotach oferowanych przez linie lotnicze, a nie na rzeczywistej liczbie pasażerów. To wyprzedzający wskaźnik popytu - więcej zaplanowanych miejsc oznacza oczekiwania na wysokie natężenie ruchu pasażerskiego.
Koniec dominacji Atlanty
Awans Dubaju w rankingu nie jest przypadkiem. Lotnisko zakończyło rok na rekordowych poziomach. W grudniu 2025 roku obsłużyło około 8,8 miliona pasażerów. To też jego rekord. Początek 2026 roku przyniósł jeszcze większe liczby. 3 stycznia lotnisko obsłużyło 324 tysiące pasażerów - to najwyższy jednodniowy wynik w całej historii. Dzień później było to 322 tysiące podróżnych (do rekordu zabrakło kilku samolotów).
Czytaj więcej o Bliskim Wschodzie:
Co stoi za sukcesem Dubaju?
Przede wszystkim Emiraty cieszą się ogromnym zainteresowaniem turystycznym, a Dubai pozostaje jednym z najpopularniejszych kierunków podróży na świecie. Do tego dochodzi bardzo wysoki ruch tranzytowy - DXB pełni rolę globalnego węzła przesiadkowego łączącego Azję, Europę i obie Ameryki. Emirates - flagowy przewoźnik Emiratów - należy zaś do największych linii lotniczych na świecie.
Dla porównania - oto liderzy europejskich portów lotniczych:
- Istanbul Airport - 4,28 miliona miejsc w styczniu 2026 (wzrost o 6 procent rok do roku)
- London Heathrow - 4,25 miliona miejsc.
Najszybciej rosnącym lotniskiem w europejskiej dziesiątce okazało się jednak drugie stambulskie lotnisko - Sabiha Gökçen, które zwiększyło pojemność aż o 13 procent, osiągając 2,52 miliona miejsc.







































