Ministerstwo Finansów stworzy własną zawodówkę. Tak chce zapewnić sobie pracowników
Zawodówkę – znaczy uczelnię zawodową. Ale fakt, że własną, by kształcić kadry dla resortu finansów. Strach pomyśleć, że te finanse będą jakieś inne niż finanse wykładane na dziesiątkach innych uczelni państwowych czy prywatnych. Resortowi chyba się spieszy, skoro mając gigantyczny problem z inflacją, szaleństwem na rynku energetycznym, zerwanymi łańcuchami dostaw w gospodarce i do tego na głowie wielką reformę systemu podatkowo-składkowego chce nową uczelnię uruchomić już w roku akademickim 2022/2023. Czyżby nikt nie chciał pracować w MF?

REKLAMA