Turystyczna kuchenka gazowa wygląda jak jeden z tych produktów, nad którymi nie ma sensu długo się zastanawiać. Kupujesz, wkładasz do plecaka i pod namiot. Przejrzałem jednak najnowsze wyniki kontroli Inspekcji Handlowej i teraz poważnie bym się zastanowił, co kupić. Spośród 16 sprawdzonych modeli zastrzeżeń nie było tylko do czterech.

Inspekcja Handlowa od marca do maja 2026 r. sprawdzała turystyczne kuchenki gazowe dostępne u hurtowników, detalistów i w sklepach. Do kontroli wytypowano 16 modeli. Trzynaście pochodziło z Chin, dwa z Estonii, jeden z Polski. Wszystkie trafiły również do laboratorium, gdzie badano parametry wpływające na bezpieczeństwo użytkowania.
Tu zaczyna się mniej przyjemna część tej historii.
12 z 16 kuchenek z zastrzeżeniami
Kontrolerzy zakwestionowali 12 spośród 16 modeli. W dziewięciu przypadkach wykryli więcej niż jedną wadę. Na szczęście problem zwykle nie polegał na tym, że kuchenka groziła wybuchem. Inspekcja znajdowała błędy w dokumentach, deklaracjach zgodności, instrukcjach albo oznakowaniu. To jednak w przypadku urządzenia spalającego gaz nie jest jakaś tam kosmetyka.
Siedem modeli miało nieprawidłową deklarację zgodności albo nie miało jej wcale. W czterech przypadkach problem dotyczył certyfikatu badania typu UE, w dwóch dokumentacji technicznej, a w jednym oznakowania CE. Inspektorzy znajdowali także urządzenia bez informacji identyfikujących produkt lub producenta oraz bez prawidłowej instrukcji.
UOKiK tłumaczy, że nieprawidłowa instrukcja może skończyć się czymś znacznie poważniejszym niż tylko frustracja podczas rozpakowywania urządzenia.
Jedna kuchenka nie przeszła badań laboratoryjnych
Tu warto rozdzielić dwie rzeczy. Kontrola dokumentów wypadła słabo, ale wyniki badań laboratoryjnych były zdecydowanie lepsze. W badaniu zakwestionowało tylko jeden z 16 modeli. Chodzi o turystyczną kuchenkę gazową PROMIS KGC-100. W jej przypadku rzeczywiste znamionowe obciążenie cieplne było niższe od wartości deklarowanej przez producenta.
W jednym przypadku wykryła usterkę, która może zwiększać ryzyko pożaru – informuje Agnieszka Kowalska z UOKiK.
W przypadku tego modelu lista problemów była zresztą dłuższa. Inspektorzy wskazali także m.in. nieprawidłową deklarację zgodności UE, brak certyfikatu badania typu UE, brak informacji identyfikujących produkt i producenta oraz brak instrukcji.
Do Prezesa UOKiK ma trafić wniosek o wszczęcie postępowania.
Te cztery modele przeszły kontrolę
Bez zastrzeżeń kontrolę oznakowania, dokumentacji oraz badania laboratoryjne przeszły cztery modele:
- Metrox ME-1884
- Neo Tools 20-050, EAN 5907558465372
- TIROSS TS265, EAN 5901698507138
- TIROSS TS266, EAN 5901698509248
W zestawieniu Inspekcji Handlowej wszystkie cztery mają wynik „zgodny”, a zarówno kontrola formalna, jak i laboratoryjna nie wykazały żadnych niedoróbek. To nie oznacza , że UOKiK rekomenduje ich zakup. Kontrola pokazuje jedynie, że w badanym zakresie inspektorzy nie znaleźli żadnych uchybień..
A co z pozostałym tuzinem sprzętów. W przypadku sześciu zakwestionowanych produktów przedsiębiorcy sami zabrali się za zrobienie porządku ze sprzętem i instrukcjami pod nadzorem Inspekcji Handlowej. Przy kolejnych sześciu IH zapowiedziała skierowanie do Prezesa UOKiK wniosków o wszczęcie postępowań administracyjnych. Grożą im więc kary finansowe.
Teraz wiem, na co patrzeć przed zakupem
Kuchenka gazowa jest prostym urządzeniem, ale pracuje z paliwem, więc kilka pozornie nieważnych szczegółów ma znaczenie. UOKiK radzi przede wszystkim sprawdzić, czy urządzenie ma znak CE, informacje o producencie i samym modelu oraz instrukcję w języku polskim. Na urządzeniu powinny znajdować się również informacje potrzebne do jego bezpiecznego używania, w tym dotyczące rodzaju gazu i nominalnego ciśnienia zasilania.
Zanim włączymy ogień, upewnijmy się, czy kuchenka stoi na płaskim podłożu i jest stabilna oraz czy nie ulatnia się z niej gaz – podkreśla Agnieszka Kowalska.
Przy samym zakupie warto też spojrzeć na moc, zużycie gazu i rodzaj obsługiwanych kartuszy. Jeśli kuchenka ma trafić do plecaka, znaczenie mają waga i rozmiar. Przy podróży samochodem czy kamperem ważniejsza może być stabilność większego modelu.
Po przeczytaniu całego raportu jedna rzecz zmieniłaby u mnie sposób robienia takich zakupów. Nie traktowałbym już instrukcji, oznaczenia CE i danych na tabliczce znamionowej jako drobnego druku, którym nie warto zawracać sobie głowy. Przy kuchence gazowej właśnie te informacje mówią nam, czy producent i sprzedawca wykonali przynajmniej podstawową pracę, zanim urządzenie trafiło na półkę.
Szef redakcji Bizblog.pl. W mediach od 30 lat. Pisze o małym biznesie, podatkach i finansach osobistych. Do Spidersweb.pl przeszedł z Wirtualnej Polski, gdzie najpierw był szefem wydawców Money.pl, a potem zastępcą redaktora naczelnego. Pierwszą posadę w mediach dostał w „Gazecie Wyborczej”, pracował w „Pulsie Biznesu”, „Życiu”, miesięczniku „Pieniądz”, „Businessman Magazine”, Miesięczniku Finansowym „BANK”. W tym ostatnim był redaktorem prowadzącym kilku edycji prestiżowych raportów „Największe banki w Polsce“ oraz „IT@BANK”.