REKLAMA

Dwie godziny z AI, pięć godzin prawdziwego życia. Tutlo chce zbudować nowy typ szkoły

Tutlo, znana dotąd z internetowej nauki angielskiego, chce wejść na rynek formalnej edukacji. Spółka uruchomi sieć szkół True Life School, w których poranny blok indywidualnej nauki ma trwać około dwóch godzin, a pozostała część dnia zostanie przeznaczona na projekty, sport i rozwijanie praktycznych umiejętności. Pierwsze placówki mają ruszyć w kolejnym roku szkolnym.

Tutlo chce zbudować szkołę bez szkoły

Pomysł opiera się na odwróceniu tradycyjnego modelu szkolnego. Zamiast klasy realizującej ten sam materiał w tym samym tempie, każdy uczeń ma pracować indywidualnie z platformą edukacyjną, która na bieżąco analizuje jego postępy, dobiera poziom trudności i wychwytuje luki w wiedzy, zanim zdąży je utrwalić błędne zrozumienie materiału.

Jak tłumaczy Damian Strzelczyk, współzałożyciel Tutlo i pomysłodawca projektu, celem jest zapewnienie każdemu dziecku codziennej nauki “jeden na jeden” na dopasowanym poziomie. Jeśli system napotka problem, z którym nie poradzi sobie sam, tego samego dnia do pracy z uczniem włącza się nauczyciel - online.

Skrócony czas nauki, ale nie mniejsza wiedza

Twórcy projektu powołują się na badanie przeprowadzone na Uniwersytecie Harvarda i opublikowane w 2025 roku w czasopiśmie „Scientific Reports". Wzięło w nim udział 194 studentów, którzy uczyli się tego samego materiału w dwóch grupach: metodą aktywnego uczenia się na zajęciach oraz z pomocą cyfrowego tutora. Grupa korzystająca z tutora osiągnęła ponad dwukrotnie większy przyrost wiedzy przy mniejszym nakładzie czasu.

Na tej podstawie Tutlo zakłada, że odzyskany dzięki indywidualizacji czas można przeznaczyć na to, czego klasyczna szkoła zwykle nie ma w programie. Pozostałe godziny mają wypełniać zajęcia z wystąpień publicznych, podstaw prowadzenia firmy, rozliczania podatków czy praktycznych umiejętności takich jak budowa mebli lub uprawa warzyw. Umiejętności te zostały ujęte w katalogu liczącym 300 pozycji, traktowanym na równi z podstawą programową z przedmiotów akademickich.

Rodzice uważają, że szkoła nie przygotowuje uczniów dobrze do dorosłego życia

Właśnie taki wniosek stoi u podstaw modelu proponowanego przez Tutlo. Wypływa on z badania IBRiS przeprowadzonego dla PAP w czerwcu tego roku. Z powyższym nagłówkiem zgodziło się ponad 70 procent respondentów. Tutlo kładzie więc nacisk na świadome korzystanie z nowych technologii, obejmujące krytyczne myślenie, weryfikowanie informacji i ocenę źródeł, a nie tylko techniczną obsługę narzędzi. Więcej o projekcie dowiecie się z poniższego wywiadu.

Dwie godziny z AI, pięć godzin „prawdziwego życia”. Tutlo chce zbudować nowy typ szkoły class="wp-image-2775957"

Karol Kopańko, Bizblog Spider’s Web: Zacznijmy od umiejętności życiowych. Czy macie ich katalog?

Damian Strzelczyk, współzałożyciel Tutlo oraz pomysłodawca True Life School: Ten katalog to nasza własna podstawa programowa w obszarze umiejętności życiowych, tzw. Life Skills Curriculum: 295 umiejętności w 13 obszarach życia, 59 ścieżkach i 5 etapach od 6 do 19 roku życia. Każdą z 295 umiejętności opisujemy tak samo: co dziecko ma umieć, jak to sprawdzamy i kto jest przy nim, kiedy się uczy. 

Kto przygotował ten program?

Nasz zespół wewnętrzny na bazie istniejących ram kompetencji i źródeł właściwych dla każdego obszaru – ich pełną listę opublikowaliśmy na naszej stronie www. Za prowadzenie zajęć odpowiadają nauczyciele i opiekunowie kampusu, a tam, gdzie umiejętność tego wymaga – pierwsza pomoc, samoobrona, praca z narzędziami, praktyki u pracodawcy – zajęcia prowadzi instruktor z odpowiednimi uprawnieniami lub doświadczeniem.

Mają się one rozpocząć we wrześniu 2027. Gdzie?

Kampusy otwieramy tam, gdzie zbierze się wystarczająco dużo rodzin – dlatego nie ogłaszamy listy miast z góry, tylko zbieramy zainteresowanie w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu i Gdańsku, a rodzice zgłaszają też kolejne miasta. W każdym mieście droga jest ta sama: lista zainteresowanych, następnie spotkanie dla rodziców oraz tzw. Experience Day, a na końcu decyzja o kampusie. Liczba placówek i uczniów w pierwszym roku wynika wprost z tego procesu. Inaczej mówiąc: o tym, gdzie i w jakiej skali ruszamy zdecyduje zainteresowanie rodzin.

Jak będziecie rekrutować dzieciaki?

Rekrutacja ma pięć kroków : bezpłatny zapis na listę w mieście, spotkanie dla rodziców (model, status formalny, harmonogram), profil uczenia (styl pracy, mocne strony, luki i gotowość dziecka), Experience Day i dopiero potem prezentujemy rodzicom ofertę. Nie chcemy namawiać do zapisu za wszelką cenę – najpierw sprawdzamy, czy model, miasto i potrzeby dziecka do siebie pasują.

Miejsca będą limitowane?

Limit miejsc ustalamy dla każdego kampusu osobno, w zależności od lokalizacji i zespołu.

Celujecie we franczyzę, czy wszystkie placówki będą własnością Tutlo?

Każdy kampus prowadzą lokalni operatorzy i opiekunowie edukacyjni z danego miasta – rodzice poznają ich osobiście na spotkaniach i Experience Days, zanim podejmą decyzję. Program, platforma, standardy i Rada Edukacyjna są wspólne dla całej sieci.

Dopuszczamy również model, w którym sposób działania True Life School wdrażamy w istniejącej szkole – kampus nie musi więc być naszą własnością.

Są już takie szkoły na świecie?

Naszą inspiracją jest model, który działa za granicą – Alpha School w USA prowadzi ponad 45 kampusów i według jej własnych badań uczniowie osiągają wyniki w górnych 1–2 proc. kraju. 

Przejdzmy teraz do formalnego nauczania. Powołujecie się tu na badania, które mają udowadniać skuteczność waszej metody. Czy możesz coś więcej o tym powiedzieć?

Fundament, na którym stawiamy koncepcję True Life School, jest starszy i dotyczy dokładnie dzieci w wieku szkolnym. Efekt „2 sigma” Benjamina Blooma (1984) pochodzi z badań na uczniach klas czwartych, piątych i ósmych: uczniowie prowadzeni 1:1 osiągali wyniki około dwóch odchyleń standardowych powyżej klasy. Mastery learning (Bloom, 1968) i metaanalizy kolejnych dekad (Kulik, Kulik i Bangert-Drowns, 1990) potwierdzały istotne efekty w edukacji szkolnej. Trzy mechanizmy wpisane w platformę – praktyka przypominania (Roediger i Karpicke, 2006), powtórki rozłożone w czasie (Cepeda i in., 2006) i natychmiastowa korekta – należą do najlepiej powtórzonych wyników psychologii poznawczej.

Przy tym mam świadomość, że te badania uwiarygodniają metody, nie naszą szkołę. Własnych wyników jeszcze nie mamy, bo pierwszy rocznik startuje we wrześniu 2027. Zobowiązujemy się je mierzyć i publikować.

Strzelczyk z Tutlo
Damian Strzelczyk

Realizujecie podstawę programową - jak będzie to weryfikowane? 

Dzieci w True Life School realizują obowiązek szkolny w trybie edukacji domowej – na podstawie art. 37 Prawa oświatowego. Docelowo planujemy, aby True Life School uzyskała własny wpis do ewidencji szkół niepublicznych. W pierwszej fazie ma działać przez szkołę partnerską, która ma uprawnienia do prowadzenia tej ścieżki. Kampus będzie miejscem, w którym na co dzień sprawowana jest opieka i realizowany program.

Wasi uczniowie będą zdawali egzaminy zupełnie, jak inne dzieciaki?

Dokładnie tak, jak w całej edukacji domowej: dziecko co roku zdaje egzaminy klasyfikacyjne z przedmiotów przewidzianych podstawą, przeprowadzane przez szkołę, w której jest zapisane, a duże egzaminy państwowe – ósmoklasisty i maturę – zdaje jak każdy inny uczeń. W tym modelu weryfikacja jest zatem coroczna i zewnętrzna. Świadectwo wystawia ta szkoła, w której dziecko formalnie realizuje obowiązek szkolny w ramach edukacji domowej.

Forma prawna może się różnić między miastami i krajami – formalna szkoła, studio edukacyjne albo wsparcie edukacji domowej. Przed zapisem każda rodzina dostaje informację, kto jest stroną umowy i w której szkole formalnie zapisane jest dziecko.

Jeśli chodzi o te dwie godziny formalnej nauki to, kto odpowiada merytorycznie za dobór treści i zgodność z podstawą programową na platformie?

Treści platformy są budowane wprost na podstawie programowej MEN dla każdej klasy i weryfikowane przez nauczycieli – to nie jest zbiór odpowiedzi z internetu, tylko materiał ułożony według wymagań podstawy i sprawdzony przez ludzi z uprawnieniami. Za dobór treści, zgodność z podstawą i sposób oceniania odpowiada Rada Edukacyjna złożona z nauczycieli, specjalistów pedagogiki i osób z uprawnieniami egzaminatora.

Wystawiacie uczniom oceny?

Na co dzień nie ma ocen w tradycyjnym sensie – stopni za sprawdzian, średniej na koniec semestru.

Zamiast tego platforma śledzi opanowanie materiału na poziomie pojedynczych zagadnień: dziecko przechodzi dalej, gdy wykazało, że rozumie, a rodzic widzi postęp na bieżąco, nie dopiero na świadectwie. 

Zobowiązujemy się mierzyć cztery rzeczy: stawiamy diagnozę na wejściu, widzimy semestralny postęp oraz wyniki egzaminów, ale monitorujemy też dobrostan dziecka.

A świadectwa?

Są wystawiane na standardowych zasadach – przez szkołę, w której dziecko jest formalnie zapisane, na podstawie corocznych egzaminów klasyfikacyjnych. Dziecko kończy rok ze świadectwem polskiej szkoły, tak jak każdy uczeń w edukacji domowej. W liceum rodzina wybiera jedną z trzech ścieżek egzaminacyjnych: polską (egzamin ósmoklasisty, matura), brytyjską (IGCSE, A-levels) lub amerykańską (dyplom high school).

Porozmawiajmy o technologii - jak zbudowaliście platformę?

Platforma to głosowy tutor oparty na dużych modelach językowych, z własną warstwą, która robi trzy rzeczy, jakich sam model nie robi: trzyma dziecko w ramach podstawy programowej dla jego klasy, śledzi opanowanie materiału zagadnienie po zagadnieniu i wdraża trzy najlepiej udokumentowane mechanizmy pamięci – praktykę przypominania, powtórki rozłożone w czasie i natychmiastową korektę błędu.

Jak dużą rolę odgrywa tu sam model?

Model językowy jest jednym z komponentów, nie produktem samym w sobie. Cała treść merytoryczna jest weryfikowana przez nauczycieli, a gdy tutor nie potrafi skutecznie wyjaśnić jakiegoś zagadnienia czy rozwiązać problemu, jeszcze tego samego dnia do ucznia dołącza nauczyciel online.

Warto przy tym podkreślić, że priorytetem jest dla nas bezpieczeństwo dzieci oraz zgodność z wymaganiami prawa dotyczącymi wykorzystania sztucznej inteligencji w procesie edukacyjnym.

Skoro nauczyciel dołącza tego samego dnia, to zapewne oznacza, że macie ich wielu dostępnych?

Tę ideę przenosimy wprost z Tutlo. Tam dostępność nauczyciela działa na żądanie – po ponad dziesięciu latach i ponad milionie godzin lekcji 1-na-1 rocznie wiemy operacyjnie, ilu nauczycieli potrzeba na jaką liczbę uczniów, żeby taka dostępność była realna, a nie deklarowana. Te doświadczenia i tę organizację przenosimy na wymiar True Life School. Przy tym, docelową proporcję liczby nauczycieli do uczniów ustalamy dla każdego kampusu w zależności od liczby dzieci.

Ilu konkretnie będzie nauczycieli (stacjonarnych i online)?

W kampusie pracują z jednej strony nauczyciele i opiekunowie obecni na miejscu z dziećmi przez cały dzień – odpowiadają za bezpieczeństwo, motywację, relacje i prowadzenie pięciu godzin projektów i umiejętności życiowych. Z drugiej strony są nauczyciele online, dołączający indywidualnie, gdy platforma nie wystarcza.

Liczba nauczycieli i opiekunów będzie dostosowana do liczby dzieci na danym kampusie i zgodna z wymogami prawnymi dotyczącymi opieki nad dziećmi.

A co jeśli dziecko ma ma orzeczenie (dysleksję, ADHD czy, spektrum autyzmu)?

Działamy w ramach obowiązujących przepisów prawa oświatowego, a naszym celem jest, by model odpowiadał na potrzeby każdego dziecka, które przejdzie proces rekrutacji. Potrzeby uczniów z orzeczeniami realizujemy indywidualnie – w zależności od zapotrzebowania i liczby dzieci, które zgłoszą się do danego kampusu.

Dlatego rekrutacja zaczyna się od profilu uczenia i experience day: dzięki temu możemy wcześniej poznać, jakiego wsparcia potrzebuje dziecko (profil uczenia), a rodzice mogą ocenić jak dziecko odnajduje się w rytmie dnia w takiej szkole (experience day). Przy tym, sama konstrukcja dnia sprzyja części tych potrzeb – nauka we własnym tempie, bez presji tempa klasy, bez odpytywania przy 25 osobach, w krótkim skupionym bloku zamiast siedmiu godzin w ławce.

Ile to wszystko będzie kosztować?

Na tym etapie nie mamy jeszcze konkretnych kwot – zdecyduje o nich m.in. liczba zainteresowanych rodzin, miasto i lokalizacja kampusu. Dziś zbieramy zainteresowanie – gdy w danym mieście zbierze się wystarczająco dużo rodzin, ogłaszamy otwarcie kampusu i razem z nim warunki cenowe.

Czesne opracowujemy dla każdego miasta osobno – z pełną rozpiską, co obejmuje. Myślę, że jedna kwota dla całej sieci byłaby nieuczciwa, bo koszty realnie zależą od miasta, lokalizacji, zespołu i modelu prawnego.

Przewidujecie stypendia?

Kwestię stypendiów i dofinansowań rozstrzygniemy razem z warunkami cenowymi dla każdego miasta.

Na koniec - kto to finansuje?

Rozwój technologii finansujemy we własnym zakresie jako Tutlo. Do budowy kampusów planujemy zaangażowanie zewnętrznych inwestorów.

Karol Kopańko
Redaktor

Dyżurny spec Bizbloga od startuperii, botów, kryptokasy i wszelakich fanaberii szejków. Specjalista nowych technologii z doświadczeniem ze starych mediów. Zajmuje się opisywaniem sukcesów i porażek startupów, rozwojem rynku kryptowalut i cyfrowych finansów. Autor dwóch książek „Bitcoin. Złoto XXI wieku” i „Polski e-sport”. Publikował w „Pulsie Biznesu” i „Gazecie Wyborczej”, w „CD-Action”, „Newsweeku”, „Gościu Niedzielnym” i „Wprost”. Współtworzył Sondę 2. Uczestnik Intel Extreme Master 2021, komentował wydarzenia technologiczne dla TVN, Polsatu i Tok FM. Teraz krąży gdzieś między Rijadem a Abu Zabi.