AI nie rozumie biznesu i potrafi namieszać w firmie. Snowflake chce zapanować nad chaosem
Dashboard pokazuje jedną liczbę, analityk drugą, a agent AI trzecią. Wszystkie dotyczą „przychodu netto”. Jak rozwiązać ten węzeł gordyjski? Snowflake twierdzi, że ma na to lekarstwo.

Wyobraźmy sobie szefa sprzedaży, który prosi cyfrowego asystenta o cotygodniowy raport przychodów netto. Dostaje wynik, ufa mu i podejmuje decyzję. Problem w tym, że asystent przyjął inną definicję przychodu niż dyrektor finansowy. Dane były poprawne, wniosek błędny. Tego scenariusza boją się dziś firmy, które z entuzjazmem testują agentów AI, ale nie wypuszczają ich do produkcji.
Problem nie leży w modelu
Z badania MIT Technology Review Insights, zleconego przez Snowflake, wynika, że 55 proc. z 400 ankietowanych menedżerów wyższego szczebla za główną przyczynę słabych wniosków agentów uważa brak kontekstu biznesowego. Rozproszone dane wskazało 45 proc.
Jaki z tego wniosek?
Budowanie agenta przestało być trudne. Trudne jest zaufanie
Zwłaszcza, że agenci „odwalają” realną robotę. Według Deloitte jedynie 28 proc. organizacji raportuje przychody dzięki AI, choć w styczniu było ich 20 proc. Prawie trzy czwarte firm nadal nie widzi zwrotu.
Snowflake chce im pomóc wprowadzając firmowy słownik. Organizacja zatwierdza oficjalne definicje, takie jak właśnie „przychód netto”, przypisuje każdej właściciela i wiąże ją z tabelami z danymi. Agenci mają korzystać wyłącznie z tych zatwierdzonych znaczeń, a nie zgadywać na podstawie metadanych. Każda zmiana jest rejestrowana, więc gdy audytor zapyta, co przychód netto oznaczał w drugim kwartale, odpowiedź nie będzie problemem.
Na rynku wygrają nie te firmy, które mają najwięcej agentów, ale te, których agenci dokładnie rozumieją, co firma ma na myśli. Takie narzędzia korzystają z właściwych danych, przestrzegają ustalonych zasad nadzoru i zabezpieczeń, a każde ich działanie da się rozliczyć – powiedział Christian Kleinerman, wiceprezes ds. produktu.
Aktualizowanie tego słownika będzie oczywiście wyzwaniem dla firm, a dodatkowo działy sprzedaży, finansów i operacji mogą inaczej rozumieć choćby słowo „klient”. Technologia tego nie rozwiąże. Pracownicy muszą się dogadać między sobą. Słownik jest na razie w prywatnej fazie testów, publiczna ma ruszyć wkrótce.
Piaskownica dla agentów
Druga nowość to Cortex AI Gateway, czyli jedno wejście, przez które mają przechodzić wszystkie połączenia agentów z modelami, narzędziami i danymi. Stosuje się do nich te same reguły dostępu, maskowania danych i uprawnień, które obowiązują ludzi. Do tego narzędzia do wykrywania nadużyć, limity kosztów przypisujące wydatki do konkretnego zespołu oraz dynamiczny dobór modelu: tańszy do rutynowych zadać, dokładniejszy tam, gdzie liczy się poprawność.
Wykorzystujemy AI na dużą skalę, przetwarzając ogromne ilości danych. Dotychczas nie potrafiliśmy jednak ustalić, które zespoły i agenci generują poszczególne koszty – powiedział Andy Owens, wiceprezes ds. danych i AI w Kargo.
Agenci dostają też piaskownice: izolowane środowiska do uruchamiania kodu. Ogranicza to szkody, ale nie powstrzyma agenta przed nadużyciem uprawnień, które użytkownik legalnie posiada.
Asystent, który pracuje, gdy ty śpisz
Trzeci element to boty CoCo i CoWork. CoCo to agent programistyczny, a CoWork to osobisty agent dla pracowników biznesowych. Użytkownik wyznacza cel, na przykład dbanie o sprawność potoków danych albo przygotowanie briefingów przed każdym spotkaniem z klientem. Bot dziedziczy jego uprawnienia, pracuje w tle i zgłasza się dopiero wtedy, gdy potrzebna jest kluczowa decyzja lub zatwierdzenie.
Boty trafią wkrótce do prywatnych testów, ale część otoczenia już działa. Automatyzacje, czyli zadania wykonywane według harmonogramu są dostępne ogólnie. W publicznych testach są integracje ze Slackiem, Excelem i Arkuszami Google oraz aplikacja mobilna. Snowflake chwali się, że CoWork używa ponad 5,8 tys. kont, a CoCo ponad 9,1 tys. Wśród klientów korzystających z obu są Cisco, Docusign i United Rentals.
Snowflake nie jest sam. Co planują konkurenci?
SAP rozwija autonomiczne przedsiębiorstwa, Salesforce wprowadził własną warstwę kontrolną dla agentów, a Google, Microsoft i ServiceNow pilnują agentów w swoich ekosystemach. Snowflake jest jednak najbliżej danych: jego brama dziedziczy uprawnienia z hurtowni, czego inne rozwiązania nie potrafią.
Czytaj również o aplikacjach mobilnych w Bizblog Spider's Web
Dyżurny spec Bizbloga od startuperii, botów, kryptokasy i wszelakich fanaberii szejków. Specjalista nowych technologii z doświadczeniem ze starych mediów. Zajmuje się opisywaniem sukcesów i porażek startupów, rozwojem rynku kryptowalut i cyfrowych finansów. Autor dwóch książek „Bitcoin. Złoto XXI wieku” i „Polski e-sport”. Publikował w „Pulsie Biznesu” i „Gazecie Wyborczej”, w „CD-Action”, „Newsweeku”, „Gościu Niedzielnym” i „Wprost”. Współtworzył Sondę 2. Uczestnik Intel Extreme Master 2021, komentował wydarzenia technologiczne dla TVN, Polsatu i Tok FM. Teraz krąży gdzieś między Rijadem a Abu Zabi.