Prywatna opieka medyczna jak z dyskontu. „Lekarz z Biedronki? To nie brzmi poważnie...”
Prywatna służba zdrowia, do której nie ma kolejek, a ceny nie zwalają z nóg – to brzmi jak marzenie każdego Polaka, który przekroczył trzydziestkę i zaczął przekonywać się, że nie jest nieśmiertelny. Ale czy to w ogóle możliwe? Sieci handlowe chcą się o tym przekonać. Mają mnóstwo pieniędzy i niemal z miejsca mogą osiągnąć efekt skali.
Opłacamy puste łóżka, a na chorych brakuje pieniędzy. Miażdżący raport NIK o służbie zdrowia
Sytuacja w polskiej służbie zdrowia nie wygląda najlepiej, ale ostatnie dni nawet na tym tle wyglądają wyjątkowo źle. Brak lekarzy, ogromne kolejki, wstrzymywanie przyjęć to jedno, ale na zakończenie długiego sierpniowego weekendu NIK opublikowała raport o funkcjonowaniu sieci szpitali. I wychodzi na to, że dwa lata od wprowadzenia rządowej reformy, służba zdrowia urządza się… w tym samym miejscu, w którym była do tej pory.